15 kwietnia 2010

Sudan Południowy: Misyjne ślady Kazimierza Nowaka

Kościół w Rejaf. (Fot. Jakub Pająk)

Na przełomie roku 1932 i 1933 Kazimierz Nowak spędził około miesiąca w okolicach Juba, oczekując na wizę do Konga Belgijskiego. Jako że nie za bardzo mógł usiedzieć tak długo w jednym miejscu, przemieszczał się pomiędzy trzema misjami, działającymi wówczas w tym rejonie: Juba, Rejaf oraz Torit.

Ówczesna kolonialna polityka brytyjska dopuszczała, w prowincji Ekwatoria, działalność misji katolickich jedynie na wschód od Białego Nilu. Stąd też siedziba biskupa mieściła się, w tamtych czasach, w Rejaf, zaś misja w Juba (na zachodnim brzegu) stanowiła jedynie punkt zbiorczy, przesiadkowy dla nowo przybywających do Sudanu misjonarzy.

Poszukując najstarszego kościółka w Juba oraz śladów Kazika pedałujemy od miejsca do miejsca po stolicy Południowego Sudanu. W kraju, gdzie praktycznie w ogóle nie ma asfaltowych dróg, arterie Juba wydają się luksusem ponad miarę. Na dodatek, w związku ze zbliżającymi się wyborami, „rozwijane” są kolejne partie asfaltu. W trakcie poszukiwań, oprócz jawiącego się niczym zjawa „dużego fiata” z napisem „Juba Taxi”, trafiamy również na Pawła i Justynę – świeckich misjonarzy związanych z zakonem kombonian. Po godzinach dociekań, odnajdujemy wreszcie kościółek p.w. św. Józefa – najstarszy w Juba, oraz rozłożone wokół niego budynki misji.

W kościele w Jubie wieszamy tabliczkę upamiętniajacą wyczyn Kazimierza Nowaka. (Fot. Zbyszek Gałęza)

W niedzielę palmową na drzwiach kościółka wieszamy kolejną tabliczkę pamiątkową poświęcona Nowakowi. Nabożeństwo przebiega żywiołowo, kościół śpiewa, kobiety gardłowo popiskują… Dookoła setki ludzi z palmowymi liśćmi (to się nazywa niedziela palmowa!), z których wyplatane są krzyże i słomiane pierścienie.

Po mszy na drzwiach kościoła odsłoniliśmy kolejną tabliczkę pamiątkową (N 04 50.980′ E 031 36.599′). W misji przy tymże kościółku w roku 1932 zatrzymał się Kazimierz Nowak. Serdecznie dziękujemy fundatorce tabliczki – Pani Joannie Gips! Stasiu! Wierzymy, że gdy nieco podrośniesz wyruszysz na książkowy szlak swojego imiennika, bohatera powieści „W pustyni i w puszczy”, i odnajdziesz tabliczkę, którą Babcia Joanna ufundowała właśnie z myślą o Tobie oraz to, co sudańska ekipa sztafety AfrykaNowaka.pl zostawiła dla Ciebie pomiędzy drzwiami kościoła i tabliczką…

Odwiedzamy także dawną siedzibę biskupstwa na wschodnim brzegu Nilu – Rejaf. Katedra oraz spory, ceglany budynek misji z minionej epoki mówią wiele o świetności tego miejsca. To tu Kazik spędził większość czasu, włócząc się po okolicznych polach i wzgórzach, podziwiając naturę i polując z pożyczonym karabinem (m.in. foto z leopardem z „Rowerem i pieszo…”).

W oczekiwaniu na księży z katolickiej misji w Rejaf. (Fot. Jakub Pajak)

Dziś jednak Rajaf pozostaje na uboczu, w cieniu Juba… Nie zastajemy żadnego z księży, więc oczekiwanie na ich powrót ze spotkania w stolicy, urozmaicamy sobie, włócząc się po okolicy. Najbardziej charakterystycznym jej elementem, widniejącym nawet na starej pieczęci misji, jest wzgórze na przeciwległym brzegu Białego Nilu. Najmocniejszym zaś akcentem jest spotkanie pośród zżółkniętych traw grupki wyrostków z maczetami (czytaj lokalne narzędzie rolnicze). Po krótkiej pogawędce rozchodzimy się w swoje strony, życząc sobie najlepszego, jednak pierwsze zetknięcie powoduje zawsze skok adrenaliny. Czy spotkanie z drwalem z siekierą czy też piłą mechaniczną wzbudziłoby podobne emocje? Wątpię…

Misjonarzy nie doczekujemy się, jednak tabliczka pamiątkowa została w najbardziej kompetentnych rękach i powinna wkrótce zawisnąć w Rejaf, podobnie jak tabliczka przeznaczona na Yei bądź kongijsko-sudańską granicę.

Więcej o wyprawie śladami Kazimierza Nowaka w naszym serwisie: Afryka Nowaka

MAPA [zoom=8]

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Jakub Pająk

Jakub Pająk

Przemierzył Saharę z karawaną, podążał śladami Kazimierza Nowaka przez Sudan i Ugandę, aktualnie pracuje w Dżubie - stolicy autonomicznego Sudanu Południowego (www.sudan.info.pl).
Podobne artykuły
W górę Nilu (2): Chodź, postrzelamy do krokodyli

W górę Nilu (2): Chodź, postrzelamy do krokodyli

Już prawie tydzień płyniemy Nilem do Juby - stolicy Południowego Sudanu. Wszystko po to, by upamiętnić imię Kazimierza Nowaka – Polaka, który jako pierwszy człowiek na świecie samotnie pokonał Afrykę. ...
Kujawiak w środku Afryki

Kujawiak w środku Afryki

Sudan Południowy to kraj, w którym turystów po prostu nie ma. Tym ciekawiej się po nim podróżuje. Zapraszamy do najdziwniejszej stolicy - Juby, na afrykański wrestling i butelkę zimnego piwa Łomża....
Kiwi na szlaku Afryki Nowaka, czyli… Najdziksza Wielkanoc Ever!

Kiwi na szlaku Afryki Nowaka, czyli… Najdziksza Wielkanoc Ever!

Pola minowe, spanie w buszu, miasto pijanych Acholi, muchy Tse-Tse, wódka w plastikowym woreczku o smaku ananasa i przygód innych cała masa – to w megaskrócie opis Wielkanocy 2010. Serwuje go nam Kiwi, która w Południowym Sudanie przyłączyła się do e...
W górę Nilu, czyli pamiętnik znaleziony na sudańskiej barce (I)

W górę Nilu, czyli pamiętnik znaleziony na sudańskiej barce (I)

Pot, brud i śmierdzące ryby. Nieustanne poszukiwanie cienia i wygodnej pozycji umożliwiającej przetrwanie. Jeśli wydaje się wam, że podróżowanie to same przyjemności, zapraszam na barkę z paliwem płynącą w górę Nilu. ...

Komentarze: 1 »

  • Kiwi

    nie takie kompetentne znowu te ręce od tych tabliczek :P

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele