Iran, Górski Karabach i Abchazja autostopem


Redakcja


Na slajdach Wojtek wyjaśni jak należy prawidłowo odczytać takie malowidła.

Dokładnie wtedy, gdy Jagoda i Norbert będą prezentować swoje tegoroczne perskie wojaże w Warszawie, Wojtek Ganczarek – dla równowagi – przedstawi swoją podróż po Iranie sprzed roku. Bo w końcu Kraków historią stoi!

Mówi się, że podróże zagraniczne są drogie, że mogą sobie na nie pozwolić tylko najbogatsi. Słyszy się, że Iran to kraj religijnych fundamentalistów, natomiast kojarzone z wojną z początku lat 90′ Górski Karabach i Abchazja wyobrażane są jako siedliska separatystów biegających po lasach z karabinami. Obiegowa opinia o wspinaniu się na Kazbek – gruziński pięciotysięcznik – głosi, że do jej zdobycia niezbędne nam będą: lina, 3 karabinki zakręcane, namiot wyprawowy, termoaktywne ubrania z milionem membran, kask, śruby lodowe i kto wie co jeszcze. Podobno też nie da się dojechać stopem do Wielkiej Pustyni Słonej czy w góry Tuszetii.

Wojtek Ganczarek będzie chciał Was przekonać, że to wszystko jest nieprawdą i poprze to dowodami zdjęciowymi, np. fotką ze szczytu Kazbek w jeansach i czapce z targu. W lipcu i sierpniu 2011 roku przejechał autostopem ponad 17 tysięcy kilometrów. Te ponad dwumiesięczne wakacje kosztowały go 1800 zł, więc będziecie mogli się także dowiedzieć jak podróżować z niewielkim funduszem.

Zapraszamy w środę, 5 grudnia 2012, o godz. 19

Kolanko/Magazyn Kultury
Józefa 17
Kraków

Wstęp wolny

Redakcja


O załodze peronu czwartego przeczytacie tutaj. Zapraszamy do współpracy.

Komentarze: Bądź pierwsza/y