27 października 2011

Żółtą strzałą przez Peru

W drodze jesteśmy już od ponad roku. Zaczynaliśmy autostopem w Stanach, potem tysiące mil przejechaliśmy starym czterokołowcem. Meksyk, Gwatemalę i Amerykę Środkową pokonaliśmy autobusami. W Kolumbii przesiedliśmy się na motocykl i od tamtej pory z wielką przyjemnością pokonujemy przestrzeń na naszej żółtej strzale.

Motocyklem przez Amerykę Południową - Magda i Tomek w podróży dookoła świata

Magda, Tomek, żółte strzały... (Fot. Tomasz Bogusz)

Dzisiaj chcieliśmy was zaprosić na przejażdżkę po Peru, gdzie ponad miesiąc zaglądaliśmy w mniej i bardziej znane zakątki. Kraj ten wydaje się być idealny do jazdy motocyklem. Drogi na długich dystansach w świetnym stanie, a i przyjemnych offroadów też nie brakuje.

Wyjechaliśmy z Cusco, pełnego gringos, ale też świetnych kafejek, wąskich uliczek i centrum zbudowanego w najlepszym kolonialnym stylu. Pierwsze dni spędziliśmy na błotnistych drogach w dżungli Manu. Wścibskie małpy, szybkie kolibry, sumy pokornie łykające haczyk, a to wszystko otoczone plątaniną lian.

Później mijając górskie wioski popędziliśmy na zachód aby po trzech dniach drogi zobaczyć jak ocean spotyka zimną pustynię w Parku Paracas.

Nad Kanionem Colca bawiliśmy się na trzydniowej imprezie z okazji święta patronki kościoła w Cabanaconde. Mieliśmy tez tam wątpliwą przyjemność oglądać jak wystrojeni torreadorzy męczyli zwierzaki na korridzie. Po kolejnym dniu w towarzystwie przeskakujących przez drogę lam dotarliśmy nad jezioro Titicaca. Pooglądaliśmy przygotowane dla turystów przedstawienie na pływających wyspach Uros i kolejnego dnia byliśmy już z powrotem w Cusco.

W okolicach tej dawnej stolicy Inków można zobaczyć Moray, zielone tarasy, które kiedyś służyły Inkom jako laboratorium rolnicze. A pół godzin drogi stamtąd znajdują się białe tarasy gdzie ciągle wydobywa się sól, wypłukiwana z okolicznych źródeł.

Na koniec przygody z Peru zostawiliśmy sobie znane wszystkim Machu Picchu. Motocyklem do Santa Teresa, busem do hydroelektrowni, cztery godziny spacerkiem i w ten oto sposób za grosze dotarliśmy do tego cudu świata. Zapraszamy do obejrzenia tego co udało nam się nakręcić przez ten miesiąc peruwiańskiej przygody.

Motocyklem przez Peru:

Park Paracas:

Peru się bawi:

Corrida nad Kanionem Colca:

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Magda i Tomek Bogusz

Magda i Tomek Bogusz

Pracowali w Gdańsku, ona w HRach, on zajmował się architekturą. Teraz jadą dookoła świata i opisują to na blogu Magda i Tomek.
Podobne artykuły
Nad Jeziorem Titicaca

Nad Jeziorem Titicaca

Kontynuujemy podróż po Peru tzw. „szlakiem gringo”. Po Cuzco i Machu Picchu udajemy się do drugiego z najchętniej odwiedzanych miejsc w tym kraju, nad Jezioro Titicaca. ...
Migawki z Peru

Migawki z Peru

Peru – kraj bajkowej przyrody i fascynującej kultury. Pośród śnieżnych andyjskich szczytów, wulkanicznych płaskowyżów, w gorącej i wilgotnej dżungli można spotkać badaczy, podróżników, misjonarzy i obieżyświatów. ...
Pasikonik powraca. Wiosenne pokazy „Sezonu na lwy”

Pasikonik powraca. Wiosenne pokazy „Sezonu na lwy”

Michał Szymczak, zwany Pasikonikiem, powraca z pokazami filmu Sezon na lwy. Tej wiosny odwiedzi kilka miast w całej Polsce. Koniecznie sprawdźcie, czy przypadkiem nie będzie go w waszej okolicy....
Widzę, jak diabeł tu chodzi na palcach… La Paz

Widzę, jak diabeł tu chodzi na palcach… La Paz

Pamiętacie czasy, kiedy za 10 zł można było kupić paczkę fajek, piwko i listek gumy do żucia? W Boliwii za dychę mamy, papierosy, ćwiartkę whiskey i paczkę gum. Bez problemu można pójść do burger kinga… Ale co z tego, skoro prawie nikt tam nie chodzi...

Komentarze: 1 »

  • foro peruano

    What’s up mates, its impressive piece of writing concerning cultureand completely explained, keep it up all the time.

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele