Żółtą strzałą przez Peru
W drodze jesteśmy już od ponad roku. Zaczynaliśmy autostopem w Stanach, potem tysiące mil przejechaliśmy starym czterokołowcem. Meksyk, Gwatemalę i Amerykę Środkową pokonaliśmy autobusami. W Kolumbii przesiedliśmy się na motocykl i od tamtej pory z wielką przyjemnością pokonujemy przestrzeń na naszej żółtej strzale.
Dzisiaj chcieliśmy was zaprosić na przejażdżkę po Peru, gdzie ponad miesiąc zaglądaliśmy w mniej i bardziej znane zakątki. Kraj ten wydaje się być idealny do jazdy motocyklem. Drogi na długich dystansach w świetnym stanie, a i przyjemnych offroadów też nie brakuje.
Wyjechaliśmy z Cusco, pełnego gringos, ale też świetnych kafejek, wąskich uliczek i centrum zbudowanego w najlepszym kolonialnym stylu. Pierwsze dni spędziliśmy na błotnistych drogach w dżungli Manu. Wścibskie małpy, szybkie kolibry, sumy pokornie łykające haczyk, a to wszystko otoczone plątaniną lian.
Później mijając górskie wioski popędziliśmy na zachód aby po trzech dniach drogi zobaczyć jak ocean spotyka zimną pustynię w Parku Paracas.
Nad Kanionem Colca bawiliśmy się na trzydniowej imprezie z okazji święta patronki kościoła w Cabanaconde. Mieliśmy tez tam wątpliwą przyjemność oglądać jak wystrojeni torreadorzy męczyli zwierzaki na korridzie. Po kolejnym dniu w towarzystwie przeskakujących przez drogę lam dotarliśmy nad jezioro Titicaca. Pooglądaliśmy przygotowane dla turystów przedstawienie na pływających wyspach Uros i kolejnego dnia byliśmy już z powrotem w Cusco.
W okolicach tej dawnej stolicy Inków można zobaczyć Moray, zielone tarasy, które kiedyś służyły Inkom jako laboratorium rolnicze. A pół godzin drogi stamtąd znajdują się białe tarasy gdzie ciągle wydobywa się sól, wypłukiwana z okolicznych źródeł.
Na koniec przygody z Peru zostawiliśmy sobie znane wszystkim Machu Picchu. Motocyklem do Santa Teresa, busem do hydroelektrowni, cztery godziny spacerkiem i w ten oto sposób za grosze dotarliśmy do tego cudu świata. Zapraszamy do obejrzenia tego co udało nam się nakręcić przez ten miesiąc peruwiańskiej przygody.
Motocyklem przez Peru:
Park Paracas:
Peru się bawi:
Corrida nad Kanionem Colca:












What’s up mates, its impressive piece of writing concerning cultureand completely explained, keep it up all the time.