Jako, że dzięki naszym wspaniałym autorom i równie świetnym czytelnikom stajemy się coraz bardziej popularni (na przykład naczelny w swoim mieście już autografy rozdaje, a rewident taboru kolejowego musi się kryć przed paparazzi umawiając się na tajemne schadzki z jednym z peronowych autorów), dostajemy też coraz więcej próśb o to, by Peron4 objął patronatem jakąś wyprawę lub wydarzenie. Fajnie, co? :)

Niestety, od czasu do czasu zdarza się, że cała redakcja widząc maila wybałusza oczy zastanawiając się, o co piszącemu chodzi. I czy to piszący prosi nas o patronat, czy też może zmusza nas, byśmy o możliwość patronowania poprosili.

Albo ktoś prosi o patronat nie wiedząc tak naprawdę, czego oczekuje.

Albo przeciwnie – doskonale wie, czego oczekuje, a patronat Peronu ma być jedynie wsparciem dla znalezienia sponsorów wyjazdu.

Albo ktoś nawet nie pofatyguje się, by w dwóch zdaniach opisać to, nad czym mielibyśmy wziąć patronat, tylko odsyła nas do jakiejś strony internetowej.

Albo wysyła nam maila pisanego takim językiem polskim, którego nie rozumiemy lub z tyloma literówkami, że nie jesteśmy w stanie rozszyfrować o co chodzi.

Podam wam przykłady takich sformułowań z maili, które nas ostatnio zbijały z pantałyku albo wywoływały banana na twarzach, a już chęci patronowania niekoniecznie.

Muszę uzyskać patronat medialny dla mojej wyprawy.
Musi to obywatel płacić podatki.

Wybrałam was bo ostatnio wszędzie widzę wasze logo.
Czujemy się jak Neo z Matriksa.

Nie bylibyście przypadkiem zainteresowani objęciem patronatu nad planowaną przez nas wyprawą? Nie będziemy się za dużo rozpisywać, wszystko znajdziecie na blogu.
Jeśli nie macie czasu napisać trochę więcej o planowanej wyprawie, to my nie mamy czasu czytać bloga. Serio.

Obecnie poszukujemy sponsorów, którzy pomogliby nam sfinansować wyprawę, w związku z tym potrzebny nam patronat medialny.
Robicie to źle.

Oczekujemy udzielenia wsparcia w poszukiwaniu firmy sponsorującej podróż.
Oczekujemy, że jeszcze raz przemyślicie swoją prośbę.

Życzę sobie, aby Peron4 objął patronatem to wydarzenie.
A my życzymy sobie wszystkiego najlepszego.

Do jakiej liczby odbiorców przez wasze kanały dotrze informacja o moim wydarzeniu?
Do zerowej.

To kilka kwiatków z ostatnich maili. A teraz do rzeczy. Chętnie obejmiemy patronat nad wydarzeniami ciekawymi, nietuzinkowymi, takimi, które zainteresują naszych czytelników. Kibicujemy wariatom, osobom z otwartym sercem i umysłem, ludziom, którzy wiedzą, co chcą poprzez swój projekt pokazać. I to pokazują!

Chcemy ułatwić życie i sobie i tym z was, którzy planują coś ciekawego i chcą, by Peron4 temu patronował. Przygotowaliśmy listę informacji, których potrzebujemy zanim zdecydujemy się objąć patronat. Przeczytajcie je uważnie: Jak uzyskać patronat peronu czwartego nad wyprawą, podróżą, festiwalem itp.?

 

Ewa Serwicka

Zamieniła korpopracę na turystykę. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu. Bloguje na Daleko niedaleko.