25 lutego 2010

Targuj się!

Pobudzają wszystkie zmysły. Wzrok kolorami tkanin. Węch zapachem przypraw. Dotyk gwarem i bliskością ludzi. Smak lokalnymi potrawami. Słuch przekrzykiwaniem się targujących klientów. Targi i bazary w Azji.

01. Tajlandia, Hat Yai. Nocne bazary, otwierane po zachodzie słońca, są świetnym miejscem na lokalną wieczorną przekąskę. (Fot. Ewa Serwicka)

01. Tajlandia, Hat Yai. Nocne bazary, otwierane po zachodzie słońca, są świetnym miejscem na lokalną wieczorną przekąskę. (Fot. Ewa Serwicka)

02. Kambodża, Phnom Penh. Targ rosyjski wziął swoją nazwę nie od handlujących tu Rosjan, ale od zaopatrujących się tu w podróbki markowych ciuchów, zegarków i dodatków. (For. Ewa Serwicka)

02. Kambodża, Phnom Penh. Targ rosyjski wziął swoją nazwę nie od handlujących tu Rosjan, ale od zaopatrujących się tu w podróbki markowych ciuchów, zegarków i dodatków. (For. Ewa Serwicka)

03. Tajlandia, Bangkok. Nasze poczciwe jabłka są tutaj elegancko eksponowanymi owocami egzotycznymi. (Fot. Ewa Serwicka)

03. Tajlandia, Bangkok. Nasze poczciwe jabłka są tutaj elegancko eksponowanymi owocami egzotycznymi. (Fot. Ewa Serwicka)

04. Tajlandia, Bangkok. Żeby zaradzić problemom z uzębieniem, nie trzeba iść do dentysty. Wystarczy zajrzeć na lokalny bazar. (Fot. Ewa Serwicka)

04. Tajlandia, Bangkok. Żeby zaradzić problemom z uzębieniem, nie trzeba iść do dentysty. Wystarczy zajrzeć na lokalny bazar. (Fot. Ewa Serwicka)

05. Kambodża, Phnom Penh. Ze względu na religie mięso wieprzowe sprzedaje się na innych stoiskach, niż wołowe. (Fot. Ewa Serwicka)

05. Kambodża, Phnom Penh. Ze względu na religie mięso wieprzowe sprzedaje się na innych stoiskach, niż wołowe. (Fot. Ewa Serwicka)

06. Kambodża, Phnom Penh. Na Psar Thmei ,największym targu w tym mieście, można bez problemu najeść się do syta. (Fot. Ewa Serwicka)

06. Kambodża, Phnom Penh. Na Psar Thmei ,największym targu w tym mieście, można bez problemu najeść się do syta. (Fot. Ewa Serwicka)

07. Tajlandia, Hat Yai. Na miejscu przygotowuje się potrawy, na miejscu je zjada i na miejscu zmywa naczynia. (Fot. Ewa Serwicka)

07. Tajlandia, Hat Yai. Na miejscu przygotowuje się potrawy, na miejscu je zjada i na miejscu zmywa naczynia. (Fot. Ewa Serwicka)

08. Tajlandia, Bangkok. Targ amuletów to raczej raj dla kolekcjonerów niż dla poszukiwaczy szczęścia. (Fot. Ewa Serwicka)

08. Tajlandia, Bangkok. Targ amuletów to raczej raj dla kolekcjonerów niż dla poszukiwaczy szczęścia. (Fot. Ewa Serwicka)

09. Tajlandia, Bangkok. Przed zakupem, każdy amulet oglądany jest ze wszystkich stron. Nastepnie można przejść do ostrego targowania się. (Fot. Ewa Serwicka)

09. Tajlandia, Bangkok. Przed zakupem, każdy amulet oglądany jest ze wszystkich stron. Nastepnie można przejść do ostrego targowania się. (Fot. Ewa Serwicka)

10. Tajlandia, Damnoen Saduak. Pływający targ to ciekawa atrakcja turystyczna. I to właśnie dzięki turystyce nadal się utrzymuje. (Fot. Ewa Serwicka)

10. Tajlandia, Damnoen Saduak. Pływający targ to ciekawa atrakcja turystyczna. I to właśnie dzięki turystyce nadal się utrzymuje. (Fot. Ewa Serwicka)

11. Tajlandia, Damnoen Saduak. Na pływającym targu towary i pieniądze przechodzą z łódki na łódkę. (Fot. Ewa Serwicka)

11. Tajlandia, Damnoen Saduak. Na pływającym targu towary i pieniądze przechodzą z łódki na łódkę. (Fot. Ewa Serwicka)

12. Tajlandia, Chiang Rai. W ciągu dnia nocne markety świecą pustkami. (Fot. Paweł Olszański)

12. Tajlandia, Chiang Rai. W ciągu dnia nocne markety świecą pustkami. (Fot. Paweł Olszański)

13. Kambodża, Sihanoukville. Na targowisku można zaopatrzyć się w łeb świnki. Uśmiechają się zachęcająco. (Fot. Paweł Olszański)

13. Kambodża, Sihanoukville. Na targowisku można zaopatrzyć się w łeb świnki. Uśmiechają się zachęcająco. (Fot. Paweł Olszański)

14. Kambodża, Sihanoukvile. Dla tych, którzy przedkładają drób nad wieprzowinę, także coś się znajdzie. (Fot. Paweł Olszański)

14. Kambodża, Sihanoukville. Dla tych, którzy przedkładają drób nad wieprzowinę, także coś się znajdzie. (Fot. Paweł Olszański)

15. Kambodża, Sihanoukvile. Kiedy ruch jest mniejszy i nie ma klientów, można odpocząć drzemiąc wśród towaru. (Fot. Paweł Olszański)

15. Kambodża, Sihanoukville. Kiedy ruch jest mniejszy i nie ma klientów, można odpocząć drzemiąc wśród towaru. (Fot. Paweł Olszański)

16. Kambodża, Sihanoukvile. Trochę śmieci, trochę brudu - taki lokalny koloryt. (Fot. Paweł Olszański)

16. Kambodża, Sihanoukville. Trochę śmieci, trochę brudu - taki lokalny koloryt. (Fot. Paweł Olszański)

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Ewa Serwicka

Ewa Serwicka

Zamieniła korpopracę na turystykę. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu. Bloguje na Daleko niedaleko.
Podobne artykuły
Święta, święta i… więcej świąt!

Święta, święta i… więcej świąt!

Umówmy się, praca w taj­skiej szkole to nie szczyt zawo­do­wych marzeń. Nie przy­nosi ona ani wiel­kiego pre­stiżu, ani for­tuny a i z satys­fak­cją bywa róż­nie. Ale na jedno narze­kać nie mogę – mam naprawdę dużo wolnego....
Lewy w szczękę, kolano w brzuch

Lewy w szczękę, kolano w brzuch

Ciosy zadawane łokciami, kolanami, głową, pięściami, stopami, dźwignie. Wszystko z pełną siłą i szybkością, tak żeby jak najszybciej pokonać przeciwnika na polu bitwy, po tym, jak w zamieszaniu straciłeś swoją broń. To Muay Boran – antyczna sztuka wa...
Woda wdarła się do Bangkoku

Woda wdarła się do Bangkoku

Światowe media już kilka tygodni temu ogłosiły Bangkok miejscem totalnej katastrofy naturalnej. Tak naprawdę jednak dopiero teraz fala powodziowa dociera do miasta zalewając jego północne dzielnice. Nie jest jeszcze przesądzone, czy woda dotrze do śc...
Piekło w Phnom Penh

Piekło w Phnom Penh

Chcieli stworzyć lepsze społeczeństwo, oparte na wspólnej własności, a cofnęli kraj do poziomu skrajnego prymitywizmu. Jednym z najbardziej tragicznych miejsc dla historii Kambodży jest Tuol Sleng – szkoła, która w latach 1975-79 stała się tragicznym...

Komentarze: 1 »

  • Gosciu z tajskiego kraju

    te „nasze poczciwe jablka” wcale nie sa nasze a nowozelandzkie, amerykanskie i coraz czesciej chinskie. Ktos by jeszcze pomyslal, ze cos polskiego jest znane w Tajlandii. No moze jacys wyeksportowani pilkarze, np Dudek

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele