24 kwietnia 2010

„Tajemnicza Wyspa Wielkanocna” – sekrety moai

"Tajemnicza Wyspa Wielkanocna", Artur Cieślar. (Fot. www.zysk.com.pl)

"Tajemnicza Wyspa Wielkanocna" ,Artur Cieślar. (Fot. www.zysk.com.pl)

Czym są i czego strzegą moai? Jak wyglądają obchody Święta Człowieka-Ptaka? Jak smakuje ludzkie mięso? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań szuka w swojej książce Artur Cieślar.

Książkę, będącą zapisem pobytu autora na Rapa Nui – jednej z najbardziej tajemniczych wysp – przeplatanym informacjami na temat miejscowej historii, kultury i obyczajów, można przeczytać jednym tchem. Dzięki temu połączeniu z jednej strony czytelnik dostaje mnóstwo ciekawych i pewnie nieznanych mu wcześniej informacji, a z drugiej osobiste komentarze i spostrzeżenia, które bardzo wzbogacają warstwę merytoryczną.

Przebywając na Wyspie Wielkanocnej Artur Cieślar mieszkał u Lucii, przesympatycznej kobiety, która była chodzącą encyklopedią, jeśli chodzi o kulturę i wierzenia rapanujskie. To tak naprawdę od niej dowiadujemy się, że wielkie kamienne posągi moai, z których słynie Rapa Nui, zostały przetransportowane na swoje miejsca przy użyciu tzw. many, czyli boskiej mocy umysłu władców zwanych Ariki. Autor jednak, z solidnością kronikarza, przytacza także inne sposoby transportu kamiennych olbrzymów.

Jednak Wyspa Wielkanocna to nie tylko milczące posągi. To także, a nawet przede wszystkim, zamieszkujący ją ludzie. Historia wyspy jest bardzo burzliwa, a niektóre z dawnych zwyczajów – niezwykle krwawe. Jak wiele można, czy też trzeba, poświęcić dla boga Make Make? Artur Cieślar raczy nas opowieściami o młodzieńcach, którzy z narażeniem życia płyną na sąsiednią wyspę, aby zdobyć jajo ptaka zwanego manutara, oraz o tych, których ciała zostają złożone bogu w ofierze.

Historia i zwyczaje mieszają się w książce z życiem codziennym. Rapa Nui nie jest wyjątkiem – jak wszędzie indziej, także i tutaj ludzie bawią się, pracują, modlą i umierają. I takie, z pozoru zwyczajne rzeczy, opisuje Cieślar. Z pozoru, bo w każdej codziennej czynności jest jednak szczypta rapanujskiej kultury.

„Tajemnicza Wyspa Wielkanocna” okraszona została wieloma fotografiami wykonanymi przez autora w czasie jego pobytu u Lucii. Nie są to zdjęcia artystyczne, ale doskonale ilustrują to, co zostało opisane słowami. Czy Artur Cieślar odkrył wszystkie sekrety wyspy? Z pewnością nie, ale przeczytajcie książkę i przekonajcie się sami, o jakich ciekawostkach nie mieliście pojęcia.

Książka udostępniona przez Wydawnictwo Zysk i S-ka.

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Ewa Serwicka

Ewa Serwicka

Zamieniła korpopracę na turystykę. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu. Bloguje na Daleko niedaleko.
Podobne artykuły
„Izrael już nie frunie” – jak o czasach i ludziach pisze Paweł Smoleński

„Izrael już nie frunie” – jak o czasach i ludziach pisze Paweł Smoleński

Obraz Izraela ujęty w krótkich reportażach. Rok wydania 2006. Jak wiele się zmieniło od tego czasu? Sporo. Wciąż jednak warto sięgnąć po świetny kawał literatury opisujący żywy świat. By nie zmarnować lekcji zrozumienia i budowania wspólnego języka, ...
„Krótki podręcznik przekraczania granic” – gdybyś był turystą…

„Krótki podręcznik przekraczania granic” – gdybyś był turystą…

„Krótki podręcznik przekraczania granic” Gazmenda Kapllaniego nie jest typową książką podróżniczą, chociaż opowiada o opuszczaniu domu, pokonywaniu granic, odnajdywaniu się w obcym świecie, poznawaniu innych kultur i przystosowywaniu się do nowych wa...
„Taxi. Opowieści z kursów po Kairze”. Egipt przez szybę taksówki

„Taxi. Opowieści z kursów po Kairze”. Egipt przez szybę taksówki

Taxi. Opowieści z kursów po Kairze Chalida Al-Chamisiego to jedna z lepszych książek, jakie wpadły mi ostatnio w ręce. Kilkadziesiąt rozmów autora z kierowcami taksówek, pokazuje prawdziwy Egipt. To obrazek dość daleki od tego z turystycznych folderó...
Demokracja ajatollahów. Co my właściwie wiemy o Iranie?

Demokracja ajatollahów. Co my właściwie wiemy o Iranie?

Dopiero w połowie lektury "Demokracji ajatollahów" Hoomana Majda zorientowałem się, że dla czytelnika z Zachodu „demokracja ajatollahów” brzmi jak oksymoron. Jaka demokracja w teokratycznym, totalitarnym państwie?...

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele