Tam, gdzie rośnie herbata


Ania Błażejewska

Tagi: ,

Sadzonki herbaty trafiły na Sri Lankę dopiero w XIX w. Przywieźli je z Assamu Brytyjczycy po tym jak zaraza zniszczyła uprawianą do tej pory na wyspie kawę. Od tego czasu to właśnie herbata jest podstawą gospodarki Cejlonu i głównym produktem eksportowym.

1. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Herbata, aby rosnąć potrzebuje jedynie ciepłego klimatu oraz odpowiednio wysoko położonego spadzistego terenu - cejlońskie “Hill Country” spełnia te warunki. (Fot. Ania Błażejewska)

1. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Herbata, aby rosnąć potrzebuje jedynie ciepłego klimatu oraz odpowiednio wysoko położonego spadzistego terenu – cejlońskie “Hill Country” spełnia te warunki. (fot. Ania Błażejewska)

2. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Poranne mgły osnuwają wzgórza herbaciane leżące na wysokości 2 tys. metrów npm. (Fot. Ania Błażejewska)

2. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Poranne mgły osnuwają wzgórza herbaciane leżące na wysokości 2 tys. metrów npm. (Fot. Ania Błażejewska)

3. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Herbata rośnie na krzewach. Gdyby nie były one odpowiednio przycinane, mogłyby osiągnąć wysokość nawet 10 metrów. (Fot. Ania Błażejewska)

3. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Herbata rośnie na krzewach. Gdyby nie były one odpowiednio przycinane, mogłyby osiągnąć wysokość nawet 10 metrów. (Fot. Ania Błażejewska)

4. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Krzewy herbaty przycinane są do wysokości ok 1 metra i sadzone w rzędach. (Fot. Ania Błażejewska)

4. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Krzewy herbaty przycinane są do wysokości ok 1 metra i sadzone w rzędach. (Fot. Ania Błażejewska)

5. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Każdego ranka, kiedy mgły zaczynają opadać, do pracy przy zbiorze herbaty ruszają zbieraczki. (Fot. Ania Błażejewska)

5. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Każdego ranka, kiedy mgły zaczynaja opadać, do pracy przy zbiorze herbaty ruszają zbieraczki. (Fot. Ania Błażejewska)

6. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Zbieraczki herbaty to zazwyczaj Tamilki. (Fot. Ania Błażejewska)

6. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Zbieraczki herbaty to zazwyczaj Tamilki. (Fot. Ania Błażejewska)

7. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Praca kobiet, wydająca się na pierwszy rzut oka całkiem przyjemna, w rzeczywistości nie należy do zajęć łatwych ani dobrze płatnych. (Fot. Ania Błażejewska)

7. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Praca kobiet, wydająca się na pierwszy rzut oka całkiem przyjemna, w rzeczywistości nie należy do zajęć łatwych ani dobrze płatnych. (Fot. Ania Błażejewska)

8. Sri Lanka, Nuwara Eliya. W ciągu dnia pracy kobiety zbierają średnio od 16 do 20 kg liści herbaty. (Fot. Ania Błażejewska)

8. Sri Lanka, Nuwara Eliya. W ciągu dnia pracy kobiety zbierają średnio od 16 do 20 kg liści herbaty. (Fot. Ania Błażejewska)

9. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Liście herbaty są zbierane obiema rękami. (Fot. Ania Błażejewska)

9. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Liście herbaty są zbierane obiema rękami. (Fot. Ania Błażejewska)

10. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Kiedy liście już nie mieszczą się w dłoniach, są wrzucane do umieszczonego na plecach worka. (Fot. Ania Błażejewska)

10. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Kiedy liście już nie mieszczą się w dłoniach, są wrzucane do umieszczonego na plecach worka. (Fot. Ania Błażejewska)

11. Sri Lanka, Ella. Z każdego krzewu herbaty zrywa się ok. kilkunastu pędów tygodniowo i trwa to przez kilka lat. Dopiero wówczas, kiedy liście staną się zbyt twarde, krzew ma prawo do kilkumiesięcznego odpoczynku. (Fot. Ania Błażejewska)

11. Sri Lanka, Ella. Z każdego krzewu herbaty zrywa się ok. kilkunastu pędów tygodniowo i trwa to przez kilka lat. Dopiero wówczas, kiedy liście staną się zbyt twarde, krzew ma prawo do kilkumiesięcznego odpoczynku. (Fot. Ania Błażejewska)

12. Sri Lanka, Ella. Tylko w wyniku starannego ręcznego zbioru herbata nie traci na jakości, a krzewy zachowują żywotność na długie lata. Mimo tego, na niektórych plantacjach można spotkać zbieraczki używające specjalnych maszynek do ścinania liści. (Fot. Ania Błażejewska)

12. Sri Lanka, Ella. Tylko w wyniku starannego ręcznego zbioru herbata nie traci na jakości, a krzewy zachowują żywotność na długie lata. Mimo tego, na niektórych plantacjach można spotkać zbieraczki używające specjalnych maszynek do ścinania liści. (Fot. Ania Błażejewska)

13. Sri Lanka, Ella. Nad pracą kobiet bardzo często czuwają nadzorcy. (Fot. Ania Błażejewska)

13. Sri Lanka, Ella. Nad pracą kobiet bardzo często czuwają nadzorcy. (Fot. Ania Błażejewska)

14. Sri Lanka, Ella. Rodzaj herbaty i jej kolor m. in. zależą od wysokości, na której rośnie - im wyżej położona jest plantacja, tym jaśniejsza barwa oraz lepszy smak i aromat. (Fot. Ania Błażejewska)

14. Sri Lanka, Ella. Rodzaj herbaty i jej kolor m. in. zależą od wysokości, na której rośnie – im wyżej położona jest plantacja, tym jaśniejsza barwa oraz lepszy smak i aromat. (Fot. Ania Błażejewska)

15. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Zebrana herbata trafia do fabryki, gdzie najpierw w długich na kilkanaście metrów rynnach liście herbaty są pozbawiane swojej naturalnej wilgotności. (Fot. Ania Błażejewska)

15. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Zebrana herbata trafia do fabryki, gdzie najpierw w długich na kilkanaście metrów rynnach liście herbaty są pozbawiane swojej naturalnej wilgotności. (Fot. Ania Błażejewska)

16. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Specjalne maszyny służą do rolowania liści - kolejnego etapu procesu wytwarzania herbaty. (Fot. Ania Błażejewska)

16. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Specjalne maszyny służą do rolowania liści – kolejnego etapu procesu wytwarzania herbaty. (Fot. Ania Błażejewska)

17. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Po procesie fermentacji i całkowitym wysuszeniu liści herbata jest już gotowa do spakowania. (Fot. Ania Błażejewska)

17. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Po procesie fermentacji i całkowitym wysuszeniu liści herbata jest już gotowa do spakowania. (Fot. Ania Błażejewska)

18. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Cejlońska herbata prosto z fabryki trafia na wielkie aukcje herbaty, na których zaopatrują się firmy takie jak Dilmah. (Fot. Ania Błażejewska)

18. Sri Lanka, Nuwara Eliya. Cejlońska herbata prosto z fabryki trafia na wielkie aukcje herbaty, na których zaopatrują się firmy takie jak Dilmah. (Fot. Ania Błażejewska)

Ania Błażejewska


Lubi być gdzieś w drodze. Od roku dzieli swój czas pomiędzy dom w Manili a podróże po Azji. Autorka bloga wazji.pl i zdjęć, które można obejrzeć na www.aniablazejewska.com.

Komentarze: 13

Ewa Serwicka 20 grudnia 2009 o 12:31

Piękne zdjęcia!

Odpowiedz

Rafał W. 20 grudnia 2009 o 14:53

Rewelacja :)

Odpowiedz

Asia B 20 grudnia 2009 o 15:36

Aniu fotoreportaż fantastyczny, zdjęcia znakomite. Oglądając Twoje fotografie człowiek czuje się jak gdyby sam zbierał liście herbaty :).

Odpowiedz

travel geek 20 grudnia 2009 o 16:49

Fajne fotki! Fajny też i format i wygoda przeglądania, to się ceni Peronowi! Cejlońskie pola też bardzo malownicze, tak jak i wyspa (niby wielkości województwa mazowieckiego a znaleźć tam można wszystko). Do Agi: a miałaś czas się tam u góry zatrzymać na chwilę dłuższą niż sesja foto? Bo jak dla mnie tamta część Sri Lanki jest po prostu czymś o niebo lepszym niż te wszystkie przereklamowane plaże i nadmorskie bałagany. Dla czytających ciekawostka z autopsji jak by ktoś się tam wybierał: malutkie linie lotnicze Sri Lankan np. z Frankfurtu są też naprawdę fajne (bez porównania do masowych przewoźników europejskich), ale… http://ow.ly/NWGo znalazłem na wykopie (tak więc trzeba sprawdzić przed odlotem czy skrzydło nie odpadło)

Odpowiedz

Ania Błażejewska 20 grudnia 2009 o 17:03

Cieszę się bardzo, że foty tak bardzo spodobały się Wam wszystkim:)
Do travel geek:
Na Sri Lance spędziłam ok. 3 tygodni, z czego jakieś 4 dni w okolicach plantacji, a i tak uważam, że to jeszcze było za mało, bo chyba właśnie plantacje podobały mi się najbardziej. Leciałam właśnie z SriLankanem z Frankfurtu i zdecydowanie polecam, nie był to może najwygodniejszy z samolotów, ale skrzydeł nie brakowało;)

Odpowiedz

Beata S 20 grudnia 2009 o 20:02

Fajnie w tak mroźny, zimowy dzień popatrzeć na inny bajkowy, soczysto-zielony świat:-)

Odpowiedz

Pi 21 grudnia 2009 o 0:37

2000 metrow npm. a ubrani raczej lekko. Jakies sa tam przecietne temperatury? Duze wachania pomiedzy dniem a noca?

Odpowiedz

Ania Błażejewska 21 grudnia 2009 o 10:53

W okolicy Nuwara Eliya, położonej ok 2000 m npm jest faktycznie najchłodniej. Dziwne wrażenie, kiedy wysiada się z pociagu jadącego z ciepłego Kandy i nagle okazuje się, że tu ciepło już nie jest;) W ciągu dnia są to temperatury rzędu kilkunastu stopni – tak na długie spodnie, jakąś bluzę czy polar i raczej pełne buty niż sandały (choć w sandałach też można, dałam radę, bo innych butów nie miałam). Lankijczykom, czyli mieszkańcom Sri Lanki, oczywiście jest zimno – bardzo często chodzą ubrani w kurtki a nawet czapki;)

Wieczorem zaczyna robić się chłodniej, szczególnie, że bardzo często pada tu deszcz. Z tego powodu też Nuwara Eliya jest nazywana Małą Anglią, zresztą było to w swoim czasie ulubione miejsce Brytyjczyków;) Noce są raczej zimne, w przewodniku przestrzegali, żeby nie oszczędzać na noclegu, tylko zdecydować się na miejsce posiadające ogrzewanie. Ranki też bardzo rześkie.

Tak jest tam w sierpniu. Najchłodniej jest w styczniu i lutym, a najprzyjemniej i najbardziej słonecznie w kwietniu – wówczas zjeżdża się tam mnóstwo lokalnych wczasowiczów;)

Kobiety na plantacjach położonych najwyżej ubrane są w ciepłe bluzy, kurtki czy polary. Lżej ubierają się ne, które zbierają herbatę niżej, na ok. 1000 m npm (np. zdj. 12, 13, 14), bo tam jest już zdecydowanie cieplej – na pewno ponad 20 stopni. I jest dużo więcej słońca:)

Odpowiedz

Renata 22 grudnia 2009 o 14:14

Od razu cieplej :) jak sie patrzy na takie zdjęcia :))))

Odpowiedz

Agata D. 24 grudnia 2009 o 10:22

Zdjęcia znakomite :-) Aniu dojrzałaś artystycznie, naprawdę :)

Odpowiedz

Aborygen 25 grudnia 2009 o 17:56

Wow !!! rewelacyjne foty, naprawdę Aniu gratule !!! Ostatnio miałem okazję być na pokazie Jakuba Pająka właśnie ze Sri Lanki i temat upraw herbaty tam się pojawił… Kuba też miał super zdjęcia, ale inaczej odbiera się je na pokazie inaczej na ekranie swojego kompiutera :)

Odpowiedz

lester 25 stycznia 2010 o 16:03

Podkrecilas troche nasycenie kolorow na tych zdjeciach, czy rzeczywiscie te liscie sa, az tak jaskrawo zielone?
Najfajnie wyszly zdjecia z opadajaca (podnoszaca sie) mgla. Magia :)

Odpowiedz

www.lkedzierski.com 15 stycznia 2012 o 17:40

bardzo ładnie ułożony reportaż
mam zamiar się tam za niedługo zjawić, zatem zobacze w realu jak to wyglądają te wspaniałe plantacje herbaty..
pozdrawiam

Odpowiedz



W bengalskim szpitalu

Anna Burnat, 06-08-2013

Nasz szpital zajmuje niewielki, parterowy budynek, wybudowany pośród pól ryżowych przy głównej drodze biegnącej na południe Bangladeszu. W sali ogólnej stoją, ustawione w rzędy,...


W poszukiwaniu trolli na drugim końcu tęczy

Anna i Jakub Ciężadło, 10-07-2013

W poszukiwaniu trolli i drugiego końca tęczy przejechaliśmy blisko 8000 kilometrów. Dopiero po przekroczeniu koła podbiegunowego Norwegia odsłoniła zasłonę chmur i deszczu ukazując niezapomniane...


Powroty. Pośpiech nie ma żadnego znaczenia

Bartek Szaro, 16-12-2015

- Jest szczyt! - wysapałem pod nosem. Nie musiałem się rozglądać, by zorientować się, że oprócz betonowego kloca wmontowanego w wierzchołek nie widać nic....


Ulice Dhaki

Marcin Klimkiewicz, 14-02-2012

„Specyficzny” to słowo, które według mnie najlepiej oddaje klimat Dhaki, stolicy Bangladeszu. Chciałbym dorzucić do tego kilka innych epitetów, ale na wspomnienie tej tropikalnej,...