Rowerem przez Jordanię. Spotkanie z Norbertem Skrzyńskim


Redakcja


Jordania - rowerem przez pustynię

Rower to dobry pomysł na podrózowanie po Jordanii. (Fot. Norbert Skrzyński)

Norbert Skrzyński, pod koniec stycznia wrócił z rowerowej podróży po Jordanii. Co tam zobaczył i jakie miał przygody? Tego dowiecie się na kolejnym Wieczorze Podróżnika w rzeszowskim Undergroundzie.

Zobaczyć Petrę i ruiny kilku innych starożytnych miast, zanurzyć się w Jordanie, w miejscu gdzie dwa tysiące lat temu pracował Jan Chrzciciel, zanurkować w zatoce Aqaba i spróbować tego samego w wodach Morza Martwego. Wejść na mojżeszową górę Nebo i spędzić noc na pustyni w Wadi Rum – to przeważnie polecają turystom odwiedzającym Jordanię
programy wycieczek.

A co jeśli przyjedzie się do Haszymidzkiego Królestwa Jordanii z rowerem i chęcią zwiedzenia go na własną rękę, bez tłumu innych turystów?

Można pustynią dojechać do najwyższego szczytu kraju i wdrapać się na Umm Ad-Dami, by zobaczyć z lotu ptaka Wadi Rum i Arabię Saudyjską. Można też pojechać na północ kraju i o własnych siłach dotrzeć do Umm Qais, by spojrzeć na Wzgórza Golan, Izrael i Syrię.

A co jeśli spadnie śnieg lub przeciwny wiatr będzie tak silny, że wywiewa zupę z łyżki? Wystarczy zatrzymać się na skraju drogi, zamachać do przejeżdżającej furgonetki czy busa i zabrać się okazją kilkaset kilometrów – rowerostop w Jordanii działa doskonale!

Podróżując po Jordanii bez skrępowania koniecznością wypełniania listy must see i tak wywiezie się z niej bardzo dużo wrażeń, bo codzienność jordańska jest dla europejczyków niezmiernie ciekawa i różnorodna. W jednej godzinie można usłyszeć kilkanaście razy łelkom in dżordan, być częstowanym wspaniałą kawą lub herbatą, usłyszeć kilka propozycji matrymonialnych, pozować do dziesiątek pamiątkowych zdjęć lub porzucać się kamieniami z nudzącymi się na skraju drogi wyrostkami.

Będzie więc o podróżowaniu rowerem i z rowerem po królestwie miłościwie panującego króla Abd Allaha Ibn Husseina, o najniższym punkcie Ziemi nad Morzem Martwym i nocach na pustyni, o sparaliżowanym opadami śniegu Ammanie i niebezpieczeństwach czyhających na drogach Jordanii, o gościnności beduińskiej i uchodźcach czerkaskich, czeczeńskich, palestyńskich i syryjskich.

Zapraszamy w czwartek, 13 lutego, o godz. 20

Underground Pub
ul. Matejki 10
Rzeszów

Wstęp – 5 zł

Redakcja


O załodze peronu czwartego przeczytacie tutaj. Zapraszamy do współpracy.

Komentarze: Bądź pierwsza/y