Serdeczne pozdrowienia z Dominikany przesyła nadkonduktor.

Tak, my tu na kolei też mamy od czasu do czasu wakacje, jak nas naczelny puści. Mi na szczęście udało się dostać zgodę i od prawie tygodnia jeżdżę sobie po Dominikanie w poszukiwaniu najlepszego rumu dla redakcji.

Czasem spędzam czas w wypełnionych po brzegi guagua (wiecie, że do toyoty corolli wchodzi dziewięć osób?), a czasem pod palmami. Czas płynie wolno i wiecie co? Tu nie pada śnieg. Jest jakieś 30 stopni. Raj normalnie.

Żebyście choć trochę mogli poczuć atmosferę, to przesyłam wam pocztówkę z Dominikany. Proszę bardzo. Oto ona. Tak tu jest.
Pocztówka z Dominikany

Ewa Serwicka

Zamieniła korpopracę na turystykę. Lubi patrzeć na świat przez obiektyw aparatu. Bloguje na Daleko niedaleko.