Pływając po Mekongu

Zachód słońca nad Mekongiem. (Fot. www.loswiaheros.pl)
Z każdym dniem spędzonym w Laosie mam wrażenie, iż jesteśmy tutaj za długo marnując trochę czas. Niesprawiedliwy osąd? Być może, ale przed nami miejsce, które zmienia nasze opinie o Laosie o 180 stopni, a było to tak…
Z Thakhek wyjeżdżamy późnym rankiem. W kasie chcą nam sprzedać bilety klasy VIP mówiąc, że innego autobusu nie ma, ale my już jesteśmy po wywiadzie środowiskowym i wiemy, że autobus stojący nieopodal, a zapchany wszystkim, co możliwe jedzie w naszym kierunku. Wsiadamy więc do autobusu, w którym jest już prawie pełno. Od drzwi wita nas znajomy zapach przepoconych ciał, przedzieramy się po mocowaniach siedzeń (przejście jest zapchane towarem i pakunkami) do swojego miejsca i przyklejamy się momentalnie do oparcia.
Autobus zatrzymuje się chyba w każdej wsi, czyli często. W czasie każdego takiego postoju, do okien autobusów podbiegają kobiety i oferują rozmaite napoje i przekąski: przesuszony grillowany kurczak na patyku, pieczone banany, ryż w bambusowym drągu lub w liściu bananowym i inne azjatyckie wynalazki. Handlarki reklamują swoje wyroby tak, że bębenki w uszach pękają, a chcąc narobić nam smaku, wkładają przez okna autobusu patyki, na których ponadziewane są te smakołyki. Siedząca przy oknie Alicja siłą rzeczy kilka razy dostaje grillowanym kurczakiem po twarzy, przypadkiem oczywiście.
Tak spędzamy następne 9 godzin. Zmordowani, ale szczęśliwi zarazem, wysiadamy późnym wieczorem w Pakse, gdzie wraz z poznaną w drodze Belgijką, znajdujemy pokój 3-osobowy. Gdyby nie ona, nocleg wyszedłby nas dość drogo, bo przyjechaliśmy późno i wszystkie najtańsze miejscówki były już zajęte.

Nasze szanowne 4 litery lądują w hamakach i w tym momencie zapominamy o całym świecie na najbliższy tydzień. (Fot. www.loswiaheros.pl)
Następnego ranka udajemy się w trójkę na południowy dworzec autobusowy w Pakse, skąd podobno ma być jakiś transport w okolice wysp na Mekongu. Hmm… azjatycka wyobraźnia zdecydowanie przerasta moją, gdyż definicja autobusu dla mnie jest dość jasna – puszka głównie z blachy, posiadająca 4 ściany, dach i podwozie. Laos jednak sprawił, że muszę tę definicję trochę naciągnąć. Jedziemy czymś co jest przerośniętym sawngthaew, jednak w terminologii lokalnej mieści się w pojęciu autobusu.
Pakujemy się zawczasu na tył tego „autobusu” i z coraz mniejszym spokojem przyglądamy się, jak nasz pojazd wypełnia się ludźmi. Powoli zaczyna to dochodzić do granicy mojej definicji pełnego autobusu, ale jeszcze przybywają 4 worki, które się ruszają. Okazuje się, że worki będą przywiązane do tylnej części pojazdu, po której się do niego wchodzi i wychodzi zarazem. Worki są szczelnie zawiązane, a znajome odgłosy dobiegające ze środka, każą twierdzić, iż w środku są prosiaki. Po chwili, wrażeniom dźwiękowym wtórują też wrażenia zapachowe… reszty Wam oszczędzę. Tak jedziemy przez około 2,5 godziny aż docieramy do zakurzonej wioski nad Mekongiem. Stamtąd już tylko rzut beretem do przystani, z której odpływają łodzie na Don Det.
Łodzią motorową docieramy na wyspę, szukamy jakiejś chatki nad Mekongiem i rozglądamy się za bujającym się legowiskiem. Po chwili nasze szanowne 4 litery lądują w hamakach i w tym momencie zapominamy o całym świecie na najbliższy tydzień.









Za Horyzont - rowerami do Chin, Kirgistanu i Pakistanu
Torell Expedition 2012 - śladami polskich wypraw na Spitsbergen
Explore Apolobamba - ciut niżej niż kondory
Magda i Tomek dookoła świata - poznanie świata, poznanie siebie
project:Sailing - rejs dookoła Bałtyku
Klapki Kubota State of Mind - przed siebie w kierunku wschodnim
Z Alaski do Meksyku - Piotr Strzeżysz jedzie rowerem
Na Krańcach Świata - Agnieszka i Mateusz Waligóra w podróży na krańce świata.
Shangri-la - Jarek Czakański w podróży
Tandem Adventure - wyprawa przez Amerykę Południową na tandemie.
LosWiaheros - w kilka lat dookoła świata - podróż Alicji Rapsiewicz i Andrzeja Budnika
Rowerowa Rosja - na dwóch kółkach przez wielki kraj
Afryka Nowaka - wyprawa szlakiem Kazimierza Nowaka
Paweł i Ośka w podróży poślubnej przez pół świata
Vagabundos.pl, czyli włóczykije w podróży dookoła świata
Korona Jezior Ziemi - badania najwyżej położonych jezior na Ziemi



Dodaj komentarz