Kilka miesięcy temu pisaliśmy o OFA Przygoda, ekstremalnym szkoleniu pierwszej pomocy w górach połączonym z survivalem. Czas sprwadzić się w jeszcze bardziej ekstremalnych warunkach – niebawem zimowa edycja OFA Yeti.
więcej »Nazwa indyjskiego miasta Munnar wywodzi się od dwóch słów Munu (trzy) i aaru (rzeka). Jest to miasteczko położone 1600 metrów nad poziomem morza. Miejscowość sama w sobie nie porywa, ale okoliczne wzgórza porośnięte krzewami herbaty, rekompensują wszystkie trudności podróży. Jak zawsze zieleń uspokaja.
więcej »11 styczeń 2012, pedałujemy poprzez nie do końca zimowy Poznań, od dworca głównego ku ulicy Lodowej. Już tuż-tuż, ostatni zakręt i naszym oczom ukazuje się dzisiejszy jubilat – Kazimierz Nowak ubrany w charakterystyczną biało-brązową koszulkę projektu AfrykaNowaka.pl.
więcej »Zapakowaliśmy sanie, narty, liny, czekany, namioty, prowiant. Po kilkunastu godzinach lotu po raz pierwszy ujrzeliśmy Spitsbergen. Tak zrodziła się nowa mroźna pasja. Wtedy powiedzieliśmy A, teraz przyszedł czas powiedzieć B.
więcej »Od grudnia każdy wychodzący numer miesięcznika „Poznaj Świat” dostępny jest absolutnie za free w formie audiobooka. Akcja skierowana jest do niewidomych, którzy mają w ten sposób szansę poznawać świat.
więcej »Lodowate powietrze gwiżdże z impetem wlatując uchylonym oknem, gdy kierowca przeładowanego busa odpala nowego papierosa od dogasającego. Wiraże, wyboje, urwiska bez barierek, mżawka i spora prędkość. Jest 5 nad ranem. Pasażerowie śpią ściśnięci. Samobójczy kurs? Nie, to tylko gruzińska marszrutka.
więcej »Baza rozbita. Rano, kiedy się budzimy señor Juan już jest w ferworze przygotowań. Nie sądziłem, że lamy to takie dobre zwierzęta juczne. Juan ładuje na każde zwierzę po 20 kilogramów, a lamy lekko sobie narzekając dziarsko prą do przodu.
więcej »O tym jak niebezpieczne jest wspominanie pierwszych podróży oraz wpadanie gdzieś tylko na chwilkę, a także dlaczego swoją włóczęgę zaczęli od Polski, rozmawiamy z Robertem Bajanem, który wraz żoną Agnieszką i dwójką pociech przestał ‘normalnie’ żyć. Dzięki temu właśnie pozdrawiają z Meksyku.
więcej »W języku tubylców Mustang to Królestwo Lo. Niewielki cypel na skraju Nepalu, kulturowo i religijnie bardziej tybetański od Tybetu, z niezniszczoną kulturą i atrybutami buddyzmu. Świat zamrożony w wielowiekowej tradycji, przesycony niezwykłym światłem, ze słońcem wciśniętym w każdy fragment muru, skały i twarzy.
więcej »