Padło na Gruzję


Ala Leszyńska


Nazywam się Ala. W ubiegłe wakacje postanowiliśmy z Piotrem pojechać na wycieczkę rowerową. Tak jakoś wyszło, że padło na Gruzję.

W Gruzji narysowałam kilka obrazków. Do niektórych będą nawet krótkie historyjki. Zapraszam.

Pakowanie sakw rowerowych

Jak się spakować?

Jak się spakować?
Piotr ma doświadczenie w wycieczkach rowerowych, więc wypracował system na pakowanie się.

  1. narzekaj dwa tygodnie, że trzeba będzie się spakować
  2. dwie godziny przed odlotem obróć cały dom do góry nogami i wrzuć jego zawartość do sakw
  3. sakwy wraz z rowerem wrzuć do odpowiednio dużego pudełka
  4. pudełko obklej grubą warstwą taśmy klejącej
  5. tak oto spakowany rower można wsadzić do samolotu, a tym samolotem polecieć gdzie się zechce i na ile zechce.
Nunu rysynki z wycieczki do Gruzji

Tak wygląda Gruzja. Nie wiem czy tutaj jest potrzebny jakiś opis.

Ala Leszczyńska po wypadku rowerowym w Gruzji

Panie w szpitalu w Zestafoni okazały się nie być aż tak straszne. Po naklejeniu plasterka na obolałe kolano, poczęstowały mnie ciastem i zaprosiły do wspólnego oglądania brazylijskiej telenoweli z gruzińskim dubbingiem.

Rysunki z Gruzji

Gruzini gonią jeża.

Łada 1600, do której bagażnika wcześniej załadowaliśmy rowery, wypełniona zapachem świeżo upieczonego chleba, który parzy mnie w kolana, pijanymi Gruzinami i wesołą muzyką, zatrzymuje się z piskiem na przełęczy po drodze do daczy, w której ma się odbyć impreza.

Jożyk! – woła dwóch Gruzinów, wybiegając z samochodu.
– Ojej, dlaczego oni gonią tego jeżyka?
– BĘDZIE SZASZŁYK!

Marszruta mknąca przez Gruzję

- Jak nie wejdzie? Weeeeeeeejdzie...

Rysunki Nunu z wycieczki do Gruzji

Stół w Gruzji to nie jest mebel. Stół jest tam, gdzie są ludzie, gdzie jest wino, gdzie są rozmowy, a Tamada - mistrz ceremonii, wznosi toasty, których nie spotka się nigdzie indziej na świecie.

Rowerowa wycieczka do Gruzji

Skutki obcowania z gruzińską gościnnością.

Nocleg w namiocie na Kaukazie

Gdy głowa już nie pozwala na obcowanie z niesamowitą gruzińską gościnnością, zawsze można skryć się w namiocie.

Rysunki z Gruzji - Ala Leszczyńska

Wesoły komiks o koniach i krowach.

 

Rysunki z Gruzji

Czy to tajemniczy hotel "Dwa kilometry dalej"?

Mieszkańcy Gruzji siedzą za stołem. Pani trzyma wielką chochlę

Nie wiem co wydarzyło się w środku...

Psy w Gruzji zaczepiają turystów

Uratował mnie nokaut...

Przez cały nasz miesięczny pobyt w Gruzji mieliśmy tylko jedną trudną noc. przy granicy z Osetią wszyscy tubylcy odsyłali nas do jakiegoś tajemniczego hotelu „Dwa kilometry dalej”. Mówili, żebyśmy nie nocowali w namiocie. Hotelu szukaliśmy jeszcze ze 20 kilometrów, aż w końcu dojechaliśmy do rozświetlonego budynku. Piotr wszedł do środka i po rosyjsku zaczął pytać gospodarzy o to, czy to wreszcie tutaj.

Nie wiem co dokładnie wydarzyło się w środku. Na szczęście Piotr uratował mnie nokautując psy kamieniem.

Ala Leszyńska


Komentarze: 5

Wojtek 3 kwietnia 2013 o 12:21

Hej,

gratuluję super relacji. Jest inna niż wszystkie, komiksowa-nieszablonowa! :)
Ja również jestem pasjonatem Gruzji i takich wypraw. Sam zajmuję się gruzińskim winem we Wrocławiu i okolicach.
Może kiedyś jakiś wspólny event byśmy machnęli? ;>

Pozdrawiam serdecznie!
WW

Odpowiedz

Szuta 3 kwietnia 2013 o 16:44

Niesamowite grafiki i genialna forma relacji! Jestem pod wrażeniem :)

Odpowiedz

arek 3 kwietnia 2013 o 21:00

Super Ala! Świetny masz styl w tych rysunkach! Zgadza się, jest dobrze czasem zobaczyć coś innego, a nie kolejne zdjęcie czegoś. Rysunki ok, życie w nich jest, przekonujące znaczy się.

Odpowiedz

Ania 4 kwietnia 2013 o 10:35

Ala, to jest świetne! Mój ulubiony rysunek (znam to uczucie z autopsji): Czy to tajemniczy hotel „Dwa kilometry dalej”? Następny też niezły ;)

Odpowiedz

Marcin S. Sadurski 4 lipca 2013 o 15:35

Ojej, przeoczylem twoj debiut na Peronie :-). Dopiero teraz sie natknalem. Pozdrowienia.

Odpowiedz