Nie taki chiński straszny jak go malują


Kasia Wachowska i Krzysiek Benedykciński


moje pierwsze chińskie znaki

Jedne z pierwszych chińskich znaków zapisanych w moim zeszycie do słówek. Znajomi Chińczycy śmiali się, że piszę jak chiński przedszkolak. (Fot. Krzysztof Benedykciński)

Czy chiński jest językiem trudnym? Na to pytanie każdy pewnie musi sobie odpowiedzieć sam, bo każdy ma inne zdolności do nauki języków. Ja stwierdzam, że do najłatwiejszych nie należy. Już od samego patrzenia na chińskie krzaki może rozboleć głowa. Ale wszystko jest dla ludzi. Jak więc wygląda nauka chińskiego?

Skąd pomysł na naukę chińskiego? Z pasji i zainteresowania Wschodem. Kasia zaczęła swoją przygodę z Chinami jeszcze zanim zaczęła studiować sinologię (filologię chińską). Pierwszy raz wyjechała z rodzicami i siostrą do Chin w 2006 roku. Przygoda ta okazała się na tyle wciągająca, że równolegle do studiów ekonomicznych, podjęła studia sinologiczne. Na IV roku wyjechała do Nankinu, dawnej stolicy Chin, gdzie podczas stypendium językowego dogłębnie poznała język i kulturę Chin. Później na V roku Kasia zaczęła mnie na namawiać do tego, żebyśmy razem wyjechali na stypendium do Chin. I właśnie w taki sposób rozpocząłem swoją przygodę z chińskim.

Czy chiński jest językiem trudnym? Na to pytanie każdy pewnie musi sobie odpowiedzieć sam, bo każdy ma inne zdolności do nauki języków. Ja stwierdzam, że do najłatwiejszych nie należy. Już od samego patrzenia na chińskie krzaki może rozboleć głowa. Ale wszystko jest dla ludzi. Jak więc wygląda nauka chińskiego?

  • Po pierwsze: w języku chińskim występują cztery tony. Oznacza to, że jedno słowo można wypowiedzieć na cztery różne sposoby i będzie ono znaczyło zupełnie coś innego. Najczęściej jest też tak, że słowa w różnych tonach mają też różne znaki, stąd poniekąd mamy “poczwórną” robotę. Jednak naukę rozpoczyna się od tych najczęściej używanych.
cztery tony w języku chińskim

Jedno słowo – różne tony, różne znaczenia, różne znaki. (Fot. Krzysztof Benedykciński)

  • Po drugie, jak możecie zauważyć na powyższym rysunku, w chińskim występują dwa systemy zapisu: tzw. Pinyin (zapis fonetyczny w alfabecie łacińskim) oraz Hanzi (“krzaki”). Stąd nie dość, że trzeba nauczyć się jak pisze się dany “krzak”, to jeszcze umieć go wymówić. Oczywiście w odpowiednim tonie.
  • Po trzecie: znaki chińskie pisze się w odpowiedniej kolejności. To znaczy poszczególne kreski w danym znaku (z ang. stroke) pisze się w odgórnie ustalony sposób. Od tego, z ilu kresek składa się dany znak zależy gdzie odnajdziemy go w słowniku. Dziś oczywiście prędzej zajrzy się do elektronicznego słownika, dzięki któremu znacznie szybciej odnajdziemy znaczenie słówka (niż mielibyśmy wertować słownik papierowy), ale wiedza dotycząca ilości kresek w znaku czasem się przydaje.
kolejnosc pisania kresek

Kolejność pisania kresek ma również znaczenie. (Fot. Krzysztof Benedykciński)

  • Po czwarte – gramatyka. Na początku jest bardzo prosto, ponieważ w chińskim nie ma deklinacji czy koniugacji. Wystarczy więc zapamiętać kilka słówek oraz zasady budowy zdania, żeby jako tako móc się porozumieć. Jak to zwykle bywa, im dalej w las, tym więcej drzew. Konstrukcje gramatyczne stają się coraz bardziej zawiłe i coraz mniej przypominają języki, które się zna. Dlatego należy przestać myśleć w języku polskim (lub angielskim) i przestawić się na chiński.

Z pomocą w nauce przychodzi oczywiście Internet. Jeśli chodzi o narzędzia, z których warto korzystać ucząc się chińskiego, to polecam nciku.com – bardzo pomocny słownik online. Wskaże on znaczenie, pisownię znaku (kolejność kresek), a “chińska Ivona” wypowie słowo w odpowiednim tonie. Do pobrania jest również aplikacja na iOS oraz Androida, wersji bezpłatnej oraz płatnej. Na co dzień korzystałem z Train Chinese – dla początkującego wystarczy, baza słownictwa jest dość bogata, program podaje również kolejność pisania kresek oraz podpowie wymowę. Nowa wersja Google Translate na urządzenia mobilne idzie jeszcze dalej – możliwe jest skanowanie tekstu (np. gazety, tabliczki na przystanku autobusowym) a system rozpozna znaki i przetłumaczy dany napis. Do wykonania tłumaczenia niezbędne jest połączenie z Internetem (co nie jest problemem, wystarczy będąc w Chinach kupić kartę SIM jednego z lokalnych operatorów).

Więcej wskazówek oraz instrukcji jak się uczyć znaków, dlaczego warto używać zwykłych fiszek oraz nagrywać własną wymowę, znajdziecie w naszym darmowym poradniku “Jak efektywnie uczyć się języka chińskiego”, który możecie pobrać poniżej. A jeżeli poradnik nie zaspokoi Waszej ciekawości, zachęcamy do kontaktu z ekspertem, czyli Kasią.

Kasia Wachowska i Krzysiek Benedykciński


Podczas 10-cio miesięcznego stypendium językowego w Chinach, uczyli się języka, tego, jak przetrwać w dalekiej Azji oraz blogowali na Gap year in Kunming.

Komentarze: 3

Anti 19 lutego 2013 o 12:08

Przepraszam, ale jednak ten artykuł do końca mnie nie przekonał co do stopnia trudności języka chińskiego. Szczególnie te cztery różne tony, które nadają znaczeń – to dla mnie całkowita abstrakcja :/

Odpowiedz

Greg 25 lutego 2013 o 9:20

Hm ciekawe. Niektóre elementy są trudniejsze niż w Polskim, ale niektóre znacznie łatwiejsze. Prawdę mówiąc nie jest najgorzej, chociaż żeby nauczyć się chińskiego musimy nauczyć się trochę myśleć na ich sposób :)

Odpowiedz

Krzysiek 25 lutego 2013 o 10:36

@ Greg – tak, to prawda, najlepiej w ogóle zapomnieć o dotychczasowo poznanych językach i przestawić się na chiński sposób myślenia.

@ Anti – zajrzyj sobie na stronę http://www.nciku.com/search/all/pinyin/ma Masz tam cztery różne ma: mǎ, má, mā, mà. Możesz przesłuchać wymowy wszystkich sylab i sprawdzić znaczenie. Czy teraz jest to dla Ciebie jaśniejsze?

Odpowiedz