5 stycznia 2010

Kazimierz Nowak zasługuje na tę wyprawę – rozmowa z Jakubem Pająkiem

Tagi: · · · · · · ·

Jakub Pająk - solna karawana

Jakub Pająk w solnej karawanie przemierzającej Saharę.

- Czy uda się wiernie odtworzyć trasę jaką przejechał Kazimierz Nowak?

- Szczerze w to wątpię, choć z założenia dążymy do jak najwierniejszego odtworzenia jego trasy. Niestety sytuacja geopolityczna we współczesnej Afryce jest diametralnie inna niż za czasów Nowaka. Afryka pocięta jest nowymi granicami, inaczej przebiegają szlaki komunikacyjne, w wielu rejonach grasują dziś bandyci i rebelianci, toczą się otwarte lub utajone konflikty zbrojne, w rękach ludzi jest sporo broni palnej, niektóre tereny są zaminowane… W związku z tym myślę, że nie będzie łatwo powtórzyć trasy Nowaka, a nawet, że nie jest to możliwe w założeniu. Będziemy się starać, lecz czas pokaże na ile nam się to uda.

Nowak w swoich czasach też obierał taką a nie inną trasę między innymi w związku z panującą sytuacją, wtedy konflikty toczyły się w innych rejonach niż dziś. Wydaje mi się, że najważniejsza jest sama idea, choć przyznam, że wierne odtwarzanie nowakowej trasy jest również mocno kuszące.

- Czy ciężko było znaleźć ludzi, którzy wystartują w sztafecie?

- Przyznam, że początkowo podchodziłem sceptycznie do idei 4-osobowych zespołów, tym bardziej, że zwykle podróżuję sam, ewentualnie we dwójkę. Teraz jestem przekonany, że różnorodność ludzi wniesie nieocenione wartości do projektu. Większych trudności w obsadzaniu etapów nie było od samego początku, obecnie, gdy trwa już drugi etap myślę, że każdy z liderów etapowych ma już plik podróżniczych CV, jak przy rozmowie o pracę :)

Na poważnie – chętnych z bogatym bagażem doświadczeń jest wielu i myślę, że nie będziemy mieli problemów z liczebnością ekip, jednakże wciąż jesteśmy otwarci na nowych uczestników.

- Tak jak wspomniałeś – za sobą mamy już pierwszy etap. Jak się udał?

- Minęło już blisko dwa miesiące wyprawy i już za parę dni III etap przejmie pałeczkę. Były to odcinki przez Libię. Na wstępie zmagania z trudnościami wjazdowo-wizowymi do owego dosyć zamkniętego dla turystów kraju, następnie wiele setek kilometrów przez pustynne bezdroża libijskiej Sahary, zamiecie piaskowe z wiatrem w twarz… czyli wiele wysiłku, trudów i serca włożonych przez uczestników w realizację tych etapów, które owocują powodzeniem projektu. Dodam  jeszcze tylko, że chyba najbardziej wzruszającym wydarzeniem z etapów libijskich było napotkanie przez uczestników sztafety staruszka, który pamięta postać Kazimierza Nowaka…

Nie będę zdradzał więcej szczegółów, zapraszam do lektury relacji on-line na stronie AfrykaNowaka.pl. Zaś osobiście zapraszam do śledzenia opowieści z Sudanu i Sudanu Południowego, które zaczną się ukazywać mniej więcej za miesiąc.

- Jakie jeszcze trudności czekają na uczestników?

- Do tego o czym wspomniałem przed chwilą dodać trzeba spory wysiłek fizyczny, przy 30-40 stopniowym upale i ogromnej wilgotności, i wszelkiej maści choroby, które niestety mogą się do człowieka przyplątać. Z drugiej jednak strony z całą pewnością nam będzie o niebo lżej i łatwiej niż Nowakowi: jedziemy w zespołach a nie solo, mamy fantastycznie przygotowane rowery marki Brennabor (tej samej co Nowak przed laty!), filtr do wody i tabletki odkażające, szczepionki i profilaktykę antymalaryczną itd. itp. Damy radę!

Przeczytaj relacje z wyprawy Afryka Nowaka w naszym serwisie: tutaj.

Strony: 1 2
  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Grzegorz Król

Grzegorz Król

Pod koniec ubiegłego stulecia pojechał lądem z Rzeszowa do Kathmandu. Tak mu zostało. Czasem pstryka zdjęcia, które wrzuca tu: crullu.com
Podobne artykuły
W drodze do Sudanu – ruszył czwarty etap Afryki Nowaka

W drodze do Sudanu – ruszył czwarty etap Afryki Nowaka

Wystartował IV etap Afryki Nowaka. Kolejny team przechwycił sztafetową pałeczkę (której rolę pełni książka Kazimierza Nowaka) i kieruje się w stronę Sudanu. Już na samym początku nie obyło się bez przygód....
Rowerem przez Saharę – rozmowa z Anną Grebieniow

Rowerem przez Saharę – rozmowa z Anną Grebieniow

O podróży rowerem przez Saharę, libijskiej gościnności, wszystkowidzącej tajnej policji i Wigilii na pustyni opowiada Anna Grebieniow, uczestniczka drugiego etapu Afryki Nowaka....
Nocleg u gościnnych Burów, czyli witamy w RPA

Nocleg u gościnnych Burów, czyli witamy w RPA

Droga z Bulawayo do granicy z RPA zajęła nam niecałe trzy dni. Dla Kazimierza Nowaka, który tę trasę pokonywał w 1934 roku, znów były to ciężkie chwile, głównie z powodu powracających ataków malarii i trudności ze znalezieniem źródeł wody. Nam poszł...
Sudan: na rowerach przez Pustynię Nubijska

Sudan: na rowerach przez Pustynię Nubijska

Piotr znowu rozstawił namiot w pokoju. Zawsze tak robi w obawie przed strasznym komarem napakowanym po uszy malaryczną trutką. Prawdziwa walka zacznie się na południu, na statku płynącym przez ponad 300-kilometrowe bagna Sudd....

Komentarze: 1 »

  • travel geek

    tak 3mać

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele