21 grudnia 2009

Indonezja: Bali, wyspa która oczarowała pół świata

Mekką turystów jest głośna Kuta, która przypomina zachodnie nadmorskie miejscowości. Jeżeli ktoś trafił do tego miejsca, a chciał zgłębić kulturę i delektować się ciszą, to na pewno wróci zawiedziony. Jest to miejsce, które zrzesza Indonezyjczyków z odległych zakątków archipelagu, którzy przybyli tutaj w pogoni za lepszymi perspektywami. Miasto wrze w dzień i w nocy. Na pobliskiej plaży możemy wybierać w menu oferowanym przez lokalne kosmetyczki, masażystki czy naciągaczy wycieczkowych.

Szukając spokoju udaję się do Soka Beach, która jest miejscem mało popularnym. Cisza, otaczająca mnie przyroda oraz niezapomniane zachody słońca, to wizytówka tego miejsca. Poraz kolejny dane mi było przyjrzeć się bliżej tej kulturze. Balijczycy znani są z religijności, która widoczna jest gołym okiem. Składanie ofiar w postaci drobin owoców, ziaren zbóż, kwiatów, ryżu to rytuał powtarzany kilka razy dziennie. Oprócz indywidualnego hołdu składanego bogom lokalni mieszkańcy tłumnie odwiedzają świątynie. Święta religijne to kolorowe i uroczyste ceremonie, które dla zachodniego turysty na długo zostają w pamięci.

Przed podjęciem decyzji o przyjeździe na tą wyspę, trzeba się zastanowić, czego od niej oczekujemy. Turkusowej wody i białego piasku, kultury czy wspaniałych górskich widoków. Pierwsze dni wyjaśniły mi, skąd wzięły się negatywne komentarze na temat tego miejsca. Najwidoczniej osoby, które się zawiodły, jechały z nadzieją na rajskie plaże. Nawet i ci, którzy szukali kultury pośród turystycznych miejsc, mogą mieć złe wspomnienia. Bali jest miejscem, które się odkrywa, kiedy człowiek błądzi…

Strony: 1 2
  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Anna Kucharska

Anna Kucharska

Autostopowiczka. Backpacker. Couchsurfer. Miłośniczka gór. Wciela w życie marzenia z pozoru trudne do realizacji. Ciekawa świata oraz szukająca przygód.
Podobne artykuły
Na straganie w dzień targowy… Indonezyjscy naciągacze

Na straganie w dzień targowy… Indonezyjscy naciągacze

Jak to w Indonezji bywa, większość osób z próbuje okantować każdego białego, a jeśli się nie uda, z uśmiechem odchodzą dalej. Zawsze warto spróbować targów! ...
Indonezja w butelce

Indonezja w butelce

Czego można się napić w Indonezji oprócz butelkowanej wody i coca-coli z puszki? Indonezyjczycy nie piją dużo alkoholu, ale turysta przybywający do tego kraju zawsze znajdzie coś dla siebie - jeśli będzie chciał!...
Spałam wśród Papuasów

Spałam wśród Papuasów

Plemiona, z którymi obcowałam nauczyły mnie, że można żyć szczęśliwie posiadając niewiele, ponieważ nadmierne posiadanie przysłania nam szczęście codzienności. Zapraszam do Nowej Gwinei i na wyspy Vanuatu. ...
Turyści żądni krwi, czyli drugi pogrzeb na Sulawesi

Turyści żądni krwi, czyli drugi pogrzeb na Sulawesi

Tym razem nasza trasa prowadziła na południe, ale zanim mieliśmy dotrzeć na pogrzeb, chcieliśmy zahaczyć o pobliską wioskę Lemo pełną urokliwych nagrobków (sama zdaję sobie sprawę, jak to zdanie brzmi, biorąc pod uwagę zachętę turystyczną... Ciągle t...

Komentarze: 3 »

  • Melvin

    Sa jeszcze swietne rafy koralowe.
    Podobno jedne z najpiekniejszych w tamtej czesci swiata.

  • zbychu

    Jestem zaskoczony procedurami i tak długą walką o wizę w naszym kraju,ja wykupiłem wylot w Berlinie a wizę dostałam na lotnisku w Denpasar po wypełnieniu kwestionarusza i wpłaceniu jesli dobrze pamietam 10 lub 20dol.Ta sama historia w Tajlandi wiza na lotnisku 2 zdjęcia 20 dol ale kolejka na 2 godz.Nadmieniam że posiadam paszport Polski.

  • draakin

    30-dniową wizę dostaje się od ręki, ale po artykułach Ani widać, że podróż przez cudowną Indonezję ma trwać znacznie dłużej. I słusznie, bo 30 dni to o wiele za mało…

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele