Indonezja: Bali, wyspa która oczarowała pół świata
Mekką turystów jest głośna Kuta, która przypomina zachodnie nadmorskie miejscowości. Jeżeli ktoś trafił do tego miejsca, a chciał zgłębić kulturę i delektować się ciszą, to na pewno wróci zawiedziony. Jest to miejsce, które zrzesza Indonezyjczyków z odległych zakątków archipelagu, którzy przybyli tutaj w pogoni za lepszymi perspektywami. Miasto wrze w dzień i w nocy. Na pobliskiej plaży możemy wybierać w menu oferowanym przez lokalne kosmetyczki, masażystki czy naciągaczy wycieczkowych.
Szukając spokoju udaję się do Soka Beach, która jest miejscem mało popularnym. Cisza, otaczająca mnie przyroda oraz niezapomniane zachody słońca, to wizytówka tego miejsca. Poraz kolejny dane mi było przyjrzeć się bliżej tej kulturze. Balijczycy znani są z religijności, która widoczna jest gołym okiem. Składanie ofiar w postaci drobin owoców, ziaren zbóż, kwiatów, ryżu to rytuał powtarzany kilka razy dziennie. Oprócz indywidualnego hołdu składanego bogom lokalni mieszkańcy tłumnie odwiedzają świątynie. Święta religijne to kolorowe i uroczyste ceremonie, które dla zachodniego turysty na długo zostają w pamięci.
Przed podjęciem decyzji o przyjeździe na tą wyspę, trzeba się zastanowić, czego od niej oczekujemy. Turkusowej wody i białego piasku, kultury czy wspaniałych górskich widoków. Pierwsze dni wyjaśniły mi, skąd wzięły się negatywne komentarze na temat tego miejsca. Najwidoczniej osoby, które się zawiodły, jechały z nadzieją na rajskie plaże. Nawet i ci, którzy szukali kultury pośród turystycznych miejsc, mogą mieć złe wspomnienia. Bali jest miejscem, które się odkrywa, kiedy człowiek błądzi…








Show me your way - w poszukiwaniu znaczeń szczęścia
Poland Trek - Belg przemierza Polskę od Tatr po Bałtyk
Pamir Bikeway 2012 - Azja Centralna rowerem i koleją
Na Krańcach Świata - Agnieszka i Mateusz Waligóra w podróży na krańce świata.
Magda i Tomek dookoła świata - poznanie świata, poznanie siebie
Korona Jezior Ziemi - badania najwyżej położonych jezior na Ziemi
Rowerowa Rosja - na dwóch kółkach przez wielki kraj
Tańce wśród piratów - Magda i Marcin tanecznym krokiem szukają skarbu
Pomiędzy Oceanami - Rodzina Bez Granic w Ameryce Środkowej
Gap year in Kunming - chińska przerwa w życiorysie
Z tatą na Igrzyska - rowerami do Londynu
Torell Expedition 2012 - śladami polskich wypraw na Spitsbergen
Na Własne Oczy - zobaczyć, co świat ma do zaoferowania
project:Sailing - rejs dookoła Bałtyku
Klapki Kubota State of Mind - przed siebie w kierunku wschodnim
Shangri-la - Jarek Czakański w podróży
Oblicza Gruzji - niesamowita różnorodność kraju
LosWiaheros - w kilka lat dookoła świata - podróż Alicji Rapsiewicz i Andrzeja Budnika



Sa jeszcze swietne rafy koralowe.
Podobno jedne z najpiekniejszych w tamtej czesci swiata.
Jestem zaskoczony procedurami i tak długą walką o wizę w naszym kraju,ja wykupiłem wylot w Berlinie a wizę dostałam na lotnisku w Denpasar po wypełnieniu kwestionarusza i wpłaceniu jesli dobrze pamietam 10 lub 20dol.Ta sama historia w Tajlandi wiza na lotnisku 2 zdjęcia 20 dol ale kolejka na 2 godz.Nadmieniam że posiadam paszport Polski.
30-dniową wizę dostaje się od ręki, ale po artykułach Ani widać, że podróż przez cudowną Indonezję ma trwać znacznie dłużej. I słusznie, bo 30 dni to o wiele za mało…