Gdy kasa się kończy… 13 sposobów na przetrwanie w drodze
10. Sprzedaż własnych wyrobów
Jeśli ktoś opanował do perfekcji hafty krzyżykowe czy szydełkowanie, rzeźbi w drewnie lub lepi z modeliny jakieś cuda, to można rozłożyć swój kramik i sprzedawać swoje wyroby. Jedynym warunkiem jest robienie czegoś w miarę oryginalnego, aby ludzie byli skłonni to kupić. Zdarzało mi się spotykać ludzi, którzy robili różne plecionki z rzemyków, biżuterię oraz śmieszne pokrowce na gadżety (szydełkiem) i sprzedawali na małych kramikach na ulicy. Inwestycja w materiały jest znikoma.
11. Kup i sprzedaj coś dalej
Jeśli jesteś w kraju, w którym możesz kupić jakieś wyroby bardzo tanio, a twoim kolejnym celem jest kraj znacznie droższy, możesz zainwestować w kupno kilku rzeczy, następnie sprzedać je drożej. Być może zarobek nie będzie kolosalny, ale zawsze coś wpadnie. Trzeba liczyć się również z tym, że nikt nie będzie chciał od nas kupić, dlatego warto zastanowić się nad tym wcześniej. Ale jeśli kupimy znacznie taniej np. papierosy lub alkohol (tak wiem, typowo polski przykład…) to raczej mało prawdopodobne, że nie znajdzie się kupiec…
12. Pomoc przy festiwalach
Jeśli trafi się, że znajdziemy w jakimś miejscu i akurat lada dzień rozpocznie się kilkudniowy festiwal, gdzie będzie spore zaplecze gastronomiczne, to jest wielce prawdopodobne, że przydadzą się kolejne ręce do pracy. A jeśli tak, to wystarczy tylko wywęszyć, gdzie szukać kogoś, kto za to odpowiada i liczyć, że jeszcze nie będzie skompletowana cała ekipa. Praca zazwyczaj trwa tylko kilka dni, ale plusem jest, że można zarobić kasę za każdą godzinę, zatem można się przez te dni trochę wyżyłować. Za to potem…
13. Praca na statku
Świetna opcja dla kogoś, kto akurat znajduje się na wyspie, lub w mieście portowym. Jedyne co, to trzeba uzbroić się w cierpliwość i obejść kilka portów. Jeśli za pierwszym razem się nie uda, to trzeba próbować aż do bólu, żeby trafić na kogoś, kto akurat wypływa i będzie potrzebował majtka do pomocy…
Zapewne ile głów i ile krajów, tyle pomysłów i sposobów. Widać, że możliwości jest sporo. I jak to powtarzała moja znajoma Ania podczas wspólnej podróży: „Nie sztuką jest podróżować mając pieniądze…” No i co? Ma dziewczyna chyba rację…









Explore Apolobamba - ciut niżej niż kondory
Za Horyzont - rowerami do Chin, Kirgistanu i Pakistanu
Torell Expedition 2012 - śladami polskich wypraw na Spitsbergen
Magda i Tomek dookoła świata - poznanie świata, poznanie siebie
project:Sailing - rejs dookoła Bałtyku
Klapki Kubota State of Mind - przed siebie w kierunku wschodnim
Z Alaski do Meksyku - Piotr Strzeżysz jedzie rowerem
Na Krańcach Świata - Agnieszka i Mateusz Waligóra w podróży na krańce świata.
Shangri-la - Jarek Czakański w podróży
Tandem Adventure - wyprawa przez Amerykę Południową na tandemie.
LosWiaheros - w kilka lat dookoła świata - podróż Alicji Rapsiewicz i Andrzeja Budnika
Rowerowa Rosja - na dwóch kółkach przez wielki kraj
Afryka Nowaka - wyprawa szlakiem Kazimierza Nowaka
Paweł i Ośka w podróży poślubnej przez pół świata
Vagabundos.pl, czyli włóczykije w podróży dookoła świata
Korona Jezior Ziemi - badania najwyżej położonych jezior na Ziemi



Poker Online?
Ja na tym nie potrafie zarobic w chwilach, gdy dodatkowe pieniadze sa mi wlasciwie zbedne. Proby zarabiania na hazardzie w momencie gdy liczymy sie z kazdym groszem nazwalbym raczej desperacja.
Zreszta, odrobina wiedzy o kasynach internetowych kaze dodac, ze zadne z nich nie wyplaca pieniedzy z mniejszym niz tygodniowe opoznieniem :)
Korzystałam z pomysłów dotyczących sprzedaży własnych wyrobów i poniekąd też z opcji bycia ulicznym artystą. Dużo kasy z tego nie było, ale zawsze pozwalało przeżyć kilka dni. Dodatkowa porada, to połączenia wystawiania kramiku na ulicy z festiwalem – wtedy ludzi jest więcej i łatwiej coś sprzedać :)
Reka mnie swierzbila wiec musialam napisac, 3/4 artykulu „gdy kasa sie konczy…” ma podobne pomysly na przetrwanie jak strona ROAD JUNKY TRAVEL. Przypadek? Sami sobie na to odpowiedzcie… To sie chyba nazywa plag……!
akurat road junky travel nie znalem, ale dzieki wielkie, bo całkiem ciekawie stronka wygląda……!
ja bym powiedziała dość wierne tłumaczenie z Matador Network, ale starał się chłopak i podzielił z innymi po polsku :)
9. i 12. często gęsto chodzą w parze – przetestowane w zeszłym tygodniu w trakcie Roskilde.
Recycling jest w krajach skandynawskich całkiem dochodowy – 7 zwróconych do sklepu puszek w Danii i mamy 1€.