13 listopada 2009

Gdy kasa się kończy… 13 sposobów na przetrwanie w drodze

10. Sprzedaż własnych wyrobów

Jeśli ktoś opanował do perfekcji hafty krzyżykowe czy szydełkowanie, rzeźbi w drewnie lub lepi z modeliny jakieś cuda, to można rozłożyć swój kramik i sprzedawać swoje wyroby. Jedynym warunkiem jest robienie czegoś w miarę oryginalnego, aby ludzie byli skłonni to kupić. Zdarzało mi się spotykać ludzi, którzy robili różne plecionki z rzemyków, biżuterię oraz śmieszne pokrowce na gadżety (szydełkiem) i sprzedawali na małych kramikach na ulicy. Inwestycja w materiały jest znikoma.

11. Kup i sprzedaj coś dalej

Jeśli jesteś w kraju, w którym możesz kupić jakieś wyroby bardzo tanio, a twoim kolejnym celem jest kraj znacznie droższy, możesz zainwestować w kupno kilku rzeczy, następnie sprzedać je drożej. Być może zarobek nie będzie kolosalny, ale zawsze coś wpadnie. Trzeba liczyć się również z tym, że nikt nie będzie chciał od nas kupić, dlatego warto zastanowić się nad tym wcześniej. Ale jeśli kupimy znacznie taniej np. papierosy lub alkohol (tak wiem, typowo polski przykład…) to raczej mało prawdopodobne, że nie znajdzie się kupiec…

12. Pomoc przy festiwalach

Jeśli trafi się, że znajdziemy w jakimś miejscu i akurat lada dzień rozpocznie się kilkudniowy festiwal, gdzie będzie spore zaplecze gastronomiczne, to jest wielce prawdopodobne, że przydadzą się kolejne ręce do pracy. A jeśli tak, to wystarczy tylko wywęszyć, gdzie szukać kogoś, kto za to odpowiada i liczyć, że jeszcze nie będzie skompletowana cała ekipa. Praca zazwyczaj trwa tylko kilka dni, ale plusem jest, że można zarobić kasę za każdą godzinę, zatem można się przez te dni trochę wyżyłować. Za to potem…

13. Praca na statku

Świetna opcja dla kogoś, kto akurat znajduje się na wyspie, lub w mieście portowym. Jedyne co, to trzeba uzbroić się w cierpliwość i obejść kilka portów. Jeśli za pierwszym razem się nie uda, to trzeba próbować aż do bólu, żeby trafić na kogoś, kto akurat wypływa i będzie potrzebował majtka do pomocy…

Zapewne ile głów i ile krajów, tyle pomysłów i sposobów. Widać, że możliwości jest sporo. I jak to powtarzała moja znajoma Ania podczas wspólnej podróży: „Nie sztuką jest podróżować mając pieniądze…” No i co? Ma dziewczyna chyba rację…

Strony: 1 2 3 4
  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Paweł Olszański

Paweł Olszański

Zagorzały zwolennik idei GapYear i zapalony backpacker. Nie ważne gdzie, najważniejsze jest być w drodze.
Podobne artykuły
10 powodów, dla których podróże są lepsze od seksu

10 powodów, dla których podróże są lepsze od seksu

Czy jest w życiu coś wspanialszego niż podróże? Pewnie jest, ale dziś sprawdzamy od czego podróże są wspanialsze. Okazało się, że bez większego wysiłku znalazły się powody, dla których mogą być lepsze od seksu. ...
7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

Znowu gdzieś jedziesz? Chce ci się? Ty to ciągle gdzieś wyjeżdżasz. Skąd bierzesz na to pieniądze? Nie boisz się? Też bym chciał, ale... Znacie to? No właśnie. Zawsze jest jakieś "ale", które nie pozwala wyjechać z domu. ...
Supertrampy: Wszystkie drogi prowadzą do ludzi

Supertrampy: Wszystkie drogi prowadzą do ludzi

Ula Brodowy i Michał Zborowski wyruszyli w poszukiwanie Kultur i Ludzi. Pani prawnik i pan informatyk narysowali wstępną trasę przez ponad 50 krajów na wszystkich 7 kontynentach, ale nie zamierzają skupiać się na zaliczaniu kolejnych miejsc......
9 kolejnych osób, które zamieniły pracę na podróże

9 kolejnych osób, które zamieniły pracę na podróże

Przedstawiamy kolejnych wariatów, którzy rzucili pracę i wybierając podróże ruszyli przed siebie. Wywalajcie jęzory na ekran, bo pewnie też byście tak chcieli......

Komentarze: 6 »

  • Nosferatu

    Poker Online?
    Ja na tym nie potrafie zarobic w chwilach, gdy dodatkowe pieniadze sa mi wlasciwie zbedne. Proby zarabiania na hazardzie w momencie gdy liczymy sie z kazdym groszem nazwalbym raczej desperacja.

    Zreszta, odrobina wiedzy o kasynach internetowych kaze dodac, ze zadne z nich nie wyplaca pieniedzy z mniejszym niz tygodniowe opoznieniem :)

  • Yadis

    Korzystałam z pomysłów dotyczących sprzedaży własnych wyrobów i poniekąd też z opcji bycia ulicznym artystą. Dużo kasy z tego nie było, ale zawsze pozwalało przeżyć kilka dni. Dodatkowa porada, to połączenia wystawiania kramiku na ulicy z festiwalem – wtedy ludzi jest więcej i łatwiej coś sprzedać :)

  • kacha

    Reka mnie swierzbila wiec musialam napisac, 3/4 artykulu „gdy kasa sie konczy…” ma podobne pomysly na przetrwanie jak strona ROAD JUNKY TRAVEL. Przypadek? Sami sobie na to odpowiedzcie… To sie chyba nazywa plag……!

  • pawel olszanski

    akurat road junky travel nie znalem, ale dzieki wielkie, bo całkiem ciekawie stronka wygląda……!

  • Adi

    ja bym powiedziała dość wierne tłumaczenie z Matador Network, ale starał się chłopak i podzielił z innymi po polsku :)

  • Magda Bębenek

    9. i 12. często gęsto chodzą w parze – przetestowane w zeszłym tygodniu w trakcie Roskilde.

    Recycling jest w krajach skandynawskich całkiem dochodowy – 7 zwróconych do sklepu puszek w Danii i mamy 1€.

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele