Shangri-la | Peron4 - podróże, kultura, styl życia

Shangri-la

Shangri-la
Decyzja o tym, że czas ruszyć w świat na dłużej zapadła ostatecznie podczas świąt Bożego Narodzenia 2008 roku i była efektem wielu zdarzeń, które po dziś dzień wśród grona znajomych Jarka uchodzą za tzw. ""magię świąt". Jarek nie wie, ile to wszystko potrwa - może rok, może trzy, a może pięć. To nie jest najważniejsze. Jeśli poczuje, że czas wracać, to wróci i nie będzie w tym żadnego zawodu czy poczucia niespełnienia jakiejś misji. Jest jeszcze kilka pomysłów do zrealizowania, kilka marzeń do spełnienia bo bez tego nie narodziłaby się idea wyjazdu, ale wszystko bez większych oczekiwań czy presji bo przecież w podróży najważniejsza jest sama podróż.

| 14 listopada 2011 | brak komentarzy
Lewy w szczękę, kolano w brzuch

Ciosy zadawane łokciami, kolanami, głową, pięściami, stopami, dźwignie. Wszystko z pełną siłą i szybkością, tak żeby jak najszybciej pokonać przeciwnika na polu bitwy, po tym, jak w zamieszaniu straciłeś swoją broń. To Muay Boran – antyczna sztuka walki będąca mieszanką różnorodnych lokalnych stylów, „matka” dzisiejszego Muay Thai.

więcej »
| 3 października 2011 | komentarze: 1
Jarek Czakański: podróże to mój sposób na życie

Jarek w czasie Świąt Bożego Narodzenia w 2008 roku podjął ostateczną decyzję – rusza w nieznane! Najpierw musiał tylko odłożyć trochę kasy, pożegnać znajomych, rodzinę i zacząć odkrywać świat. Sam do końca nie wie kiedy wróci. Może za rok? A może za pięć lat?

więcej »

PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele