podróże

Duch wodza patrzy ze wzgórza

Mimo, że Ankara pełni funkcję stolicy Turcji, jest miastem konsekwentnie pomijanym przez podróżnych, którzy zazwyczaj traktują ją tranzytowo. Z pewnością zainteresuje ona jednak osoby ciekawe świata.

więcej »
| 8 listopada 2011 | brak komentarzy
Québec: le puzzle z francuskiej Kanady

Montréal, początek czerwca, ponadprzeciętnie gorąco i wilgotno. Pakuję torbę na Zielony Szlak (Route Verte), który powstał w celu połączenia lokalnych ścieżek rowerowych w mniej lub bardziej spójną całość, by zachęcić mieszkańców do podróżowania rowerem. Czy nie łatwiej wybrać się w podróż, gdy do celu prowadzi ścieżka spod własnego domu?

więcej »
| 2 listopada 2011 | brak komentarzy
Eurobusik: bajkowa podróż dookoła Europy

Ekipie z Eurobusika udało się na trasie zgubić wielki materac z Ikei, zaliczyć mały pożar w aucie i skoczyć na corridę. Ale przede wszystkim udało im się przejechać 9,5 tysiąca kilometrów 24-letnim Volkswagenem T3 przez Europę Zachodnią. Gdzie spali? Co jedli? Czy auto rodem z bajki Scooby Doo dało radę? O tym wszystkim i nie tylko opowiada grupa przyjaciół z Eurobusa.

więcej »
| 31 października 2011 | brak komentarzy
Zdążyć przed zimą

Za Piotrem 2700 km. Zakończył już podróż po drodze, zwanej Alaska Highway i będzie teraz poruszał się na południe w stronę Vancouver. Tym razem już bez spotkań z niedźwiedziami, może dlatego, że spadł śnieg i misie wreszcie poszły w wyższe partie gór szykować się już do zimowego snu…

więcej »
| 27 października 2011 | komentarze: 1
Żółtą strzałą przez Peru

W drodze jesteśmy już od ponad roku. Zaczynaliśmy autostopem w Stanach, potem tysiące mil przejechaliśmy starym czterokołowcem. Meksyk, Gwatemalę i Amerykę Środkową pokonaliśmy autobusami. W Kolumbii przesiedliśmy się na motocykl i od tamtej pory z wielką przyjemnością pokonujemy przestrzeń na naszej żółtej strzale.

więcej »
| 25 października 2011 | brak komentarzy
Pocztówka z nieplanowanej drogi

W sierpniu zabrali rowery i powiedzieli „Jedziemy do Ameryki Południowej i nie wiemy, kiedy wrócimy”. Za pierwszy cel obrali Patagonię. Po drodze zameldowali jak mają polskie korzenie yerba mate, a teraz podrzucili wieści z nieplanowanego odcinka drogi. Taką przysłali pocztówkę.

więcej »
| 25 października 2011 | komentarze: 1
Jak uratować Beara Gryllsa?

Jesteście w wietnamskiej dżungli na wyprawie. Z nie byle kim, bo z samym Bear’em Grylls’em. Po rewelacyjnym obiedzie (Surowa żaba! Mnóstwo białka!) przeprawiacie się przez spory wodospad. Nagle Bear’owi zjeżdża noga, i jest w czarnej du… przepaści. Nieprzytomny. Kilka metrów poniżej. Jeśli tego byłoby mało, ekipa filmowa „wycykała” się i uciekła. Co robicie?

więcej »
| 21 października 2011 | komentarze: 1
Zaminowana Kambodża

Każdego dnia kambodżańscy rolnicy narażają życie, bo zwykła uprawa pól wiąże się z ryzykiem zdetonowania miny zostawionej lata temu przez partyzantkę Czerwonych Khmerów lub Wietnamczyków. W kraju żyje mnóstwo ofiar, które straciły kończyny w wybuchu. Na szczęście są ludzie, którzy działają, aby rozminować przepiękną Kambodżę.

więcej »
| 17 października 2011 | brak komentarzy
Wkrótce Kolumbia Brytyjska

Za Piotrem kolejne kilkaset kilometrów przepedałowanych po Alaska Highway. Właśnie podesłał nam szybką elektropocztówkę. Jedziemy…

więcej »
| 11 października 2011 | komentarze: 1
Gdzie Aleksander dosiada Bucefała

Jedna z największych metropolii Hellady, rozciągająca się nad Zatoką Termajską, drugi co do wielkości port północnej Grecji. Mowa o Salonikach. A prawidłowo dodajmy – o Thessalonikach. Weekendowe Thessaloniki zaczynają swój codzienny rytm życia.

więcej »
| 10 października 2011 | brak komentarzy
Jeszcze 1500 kilometrów po Alaska Highway

Jestem w Whitehorse w Kanadzie, odmrażam się w tutejszym MacDonaldzie, po przejechaniu 1250 kilometrów. Można powiedzieć, że prolog mam już za sobą. Jakkolwiek jest dopiero październik, to jesień ma się tu już ku końcowi i powoli nadciąga zima. Właśnie patrzę, jak za szybą świeżutki śnieg pokrywa mi powoli rower i sakwy…

więcej »
| 9 października 2011 | brak komentarzy
Turyści żądni krwi, czyli drugi pogrzeb na Sulawesi

Tym razem nasza trasa prowadziła na południe, ale zanim mieliśmy dotrzeć na pogrzeb, chcieliśmy zahaczyć o pobliską wioskę Lemo pełną urokliwych nagrobków (sama zdaję sobie sprawę, jak to zdanie brzmi, biorąc pod uwagę zachętę turystyczną… Ciągle tylko pogrzeby i nagrobki… Ale z jakiegoś względu to ludzi fascynuje. I mówiąc: ludzie, mam również na myśli siebie).

więcej »

PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele