Luiza Poreda
Dziennikarka, malarka i rysowniczka. Miłośniczka krajów północnych, takich jak Norwegia, Szkocja, Mongolia i Rosja. Fascynuje ją szamanizm i ludzie o umysłach otwartych i ciekawych świata.Do dziś na myśl o Manili przychodzą mi słowa takie, jak: bieda, żebracy, hałas, smog. A w tym wszystkim zatopione bogate centra handlowe, hotele i sieć Starbucks Coffee, gdzie uniżony pracownik otwiera przed tobą i zamyka za tobą drzwi.
więcej »Niewielu turystów decyduje się na odwiedziny w tym dzikim, mało poznanym, najsłabiej zaludnionym regionie, gdzie spotkać można słonia, kapać się w licznych wodospadach i podróżować bez końca po czerwonych, pylistych drogach Mondulkiri w Kambodży.
więcej »Tydzień spędzony na górskich spacerach, przyglądaniu się życiu małych wiosek i wędrówkach po sennych uliczkach pięknych, starych miast Transylwanii oraz Banat i Kriszany, był tym, czego zmęczony wielkomiejskim życiem umysł najbardziej potrzebował.
więcej »Filipiny to dla Europejczyków kraj nadal dość tajemniczy i rzadko nawiedzany. Porozumienie z pewnością ułatwia wrodzona gościnność i otwartość mieszkańców wyspiarskiego państwa. Czasem zahaczają one nawet o natrętność – takie przynajmniej odniosłam wrażenie.
więcej »Do Phnom Penh, stolicy Kambodży dotarłam z sąsiedniej Malezji. Ponieważ Kuala Lumpur, jak również inne, mniej znane regiony Malezji rozleniwiają niespodziewanym w Azji uporządkowaniem, przybycie na tereny byłych Indochin wprowadziło mnie w znane już uczucie niepokoju i niespodzianki.
więcej »Większość podróżników wybiera się nad jezioro Bajkał koleją transsyberyjską, będącą jedną z najpiękniejszych tras kolejowych na świecie. Ja jednak z całej trasy transsyberu zrezygnowałam, a nad Bajkał wybrałam się do tajemniczej wsi Gremjacińsk.
więcej »Moment przekraczania granicy między Chinami a Hong Kongiem jest momentem fascynującym. Miałam świadomość, że to będzie coś niezwykłego, bardziej niż Londyn czy Nowy Jork. Hong Kong był dla mnie synonimem nowoczesności.
więcej »Do kraju czerwonych lampionów, ryżu, klusek i neonów przybyłam po kilku tygodniach spędzonych najpierw w Rosji, a potem w Mongolii. Z Ułan Batoru wsiadłam do pociągu jadącego do granicy, aby znaleźć się w pierwszym na mojej drodze chińskim miasteczku – Erlian. Tu trzeba tylko było złapać busa lub autobus do Pekinu.
więcej »
AFRYKA NOWAKA - wyprawa szlakiem Kazimierza Nowaka
Jedwabnym Szlakiem - rowerowa wyprawa Ani i Robba
LosWiaheros - w kilka lat dookoła świata - podróż Alicji Rapsiewicz i Andrzeja Budnika
Moje Grand Tour - samotna włóczęga z plecakiem po Ameryce Łacińskiej Kuby Fedorowicza
Filmowa wyprawa do Peru. Cel: dokument o Kolei Transandyjskiej, będącej dziełem Polaka - Ernesta Malinowskiego. 

