24 maja 2010

Studenckie życie w kangurolandii

Australia to oczywiście wszechobecne kangury. Te tutaj rozsiadły się na terenie Uniwersytetu Słonecznego Wybrzeża. (Fot. Karolina Sypniewska)

Zobaczyć Australię było od zawsze moim marzeniem. Ogromne tereny, dzika natura, wyluzowani ludzie no i oczywiście wszechobecne kangury, misie koala i inne niespotykane nigdzie indziej zwierzęta. Po ponad siedmiu miesiącach ‘backpackowania’ lądem z Polski przez wschodnią Europę i dziką Azję udało mi się dotrzeć na dalekie antypody, gdzie poznawałam słodkie życie studenta w słonecznym stanie Queensland.

No worries mate!

Decyzja podjęcia podyplomowych studiów na jednym z tutejszych uniwersytetów pojawiła się jeszcze w trakcie studiów w rodzimej Bydgoszczy. Od zawsze Australia budziła we mnie zachwyt i chęć spróbowania życia po drugiej stronie świata pozostanie jedną z najwspanialszych marzeń, które udało mi się zrealizować. I tak już na lotnisku w Brisbane poznałam najbardziej popularne australijskie wyrażenie ‘no worries mate’, które można przetłumaczyć jako ‘nie ma sprawy kolego’. W Australii wszystko jest ‘no worries’, a do każdego zwraca się przez ‘mate’.

Studencka ekipa na plaży Sunshine Coast. (Fot. Karolina Sypniewska)

Prawie 26,000 linii brzegowej i około 7000 australijskich plaż powoduje, że życie w ‘kangurolandii’ koncentruje się tu właśnie blisko wody. Wielbiciele wielkich fal przyjeżdżają tutaj, aby całymi dniami surfować, kite-surfować, kajakować czy po prostu korzystać z uroków rajskich plaż.

Podwodna magia

Mieszkając zaledwie 50 metrów od Pacyfiku sama poddałam się plażowemu życiu i od czasu do czasu ‘walczyłam’ z falami na desce surfingowej. Do tego dochodzi eksploracja życia podwodnego największej na świecie rafy barierowej na Morzu Koralowym – Wielkiej Rafy Koralowej.

Ciągnąca się na przestrzeni ok. 2000 km u wschodniej części kontynentu tworzy pas o szerokości od 300 m do 2 km. Położona w odległości od 8 km do 180 km od wybrzeża pozwala na zobaczenie magicznego podwodnego świata. Bezludne koralowe wyspy archipelagu Whitsundays to idealne miejsce na doświadczenie tropikalnego świata Australii.

Przydałaby się lodówka…

Ciekawostką studenckiego życia na Australijskim Słonecznym Wybrzeżu jest możliwość umeblowania sobie mieszkania z rzeczy pozostawionych przez lokalnych na ulicy. Australijczycy przed wyrzuceniem mebli wystawiają je przed swój dom. I tak w moim początkowo pustym mieszkaniu znalazła się skórzana kanapa, nowa pralka, łóżko, stół i lodówka. Wszystko za darmo! ‘NO WORRIES MATE!’.

Niekończąca się autostrada Północnego Terytorium Australii. (Fot. Karolina Sypniewska)

Z pracą na antypodach nie było większego problemu i tak udało mi się odłożyć fundusze na kolejne wojaże tym razem australijskie.

Bezdroża outback-u

Tysiące kilometrów bezludnych autostrad, suche tereny, pustynia i niesamowite formacje skalne to właśnie australijski, dziki outback – miejsca dalekie od cywilizacji, gdzie nocą niebo rozświetlają miliony gwiazd.

Ikona Australii – święta dla Aborygenów skała Uluru to magiczne miejsce położone w centralnej części kontynentu. Jeden z największych monolitów na świecie mierzy 3,6 km długości i prawie 350 m wysokości. Dodatkowo naukowcy twierdzą, że 2/3 skały znajduje się jeszcze pod ziemią.

Cały obszar parku narodowego Uluru-Kata Tjuta należy do tradycyjnych właścicieli tego lądu – Aborygeńskiej ludności – Pitjantjatjara i Yankuntjatjara. Liczne szlaki dookoła skały oraz okolicznych grup skalnych – Olgas nie pozwalają na nudę. Obserwacja zmieniających się kolorów Uluru to jedno z niecodziennych przeżyć.

Lotnisko na plaży

Największa na świecie wyspa piaszczysta – Fraser to miejsce nazywane przez Aborygenów „K’Gari” – raj. W otoczeniu bujnego lasu deszczowego można zanurzyć się w krystalicznie czystych jeziorach słodkowodnych czy udać się na poszukiwanie dzikich psów dingo. Znaki ograniczenia prędkości znajdują się na plaży, a na samą wyspę można wjechać jeepem lub przylecieć awionetką, które często lądują miedzy ciągiem jadących samochodów. 120km wschodniego wybrzeża wyspy można przejechać po piasku zwracając uwagę na zmieniające się przypływy. Niejeden turysta, bowiem stracił tu swój czterokołowiec porwany przez silne fale Oceanu Spokojnego, który w tej części jest bardzo wzburzony.

Awionetki na wyspie Fraser często lądują między ciągiem jadących samochodów. (Fot. Karolina Sypniewska)

Inną wyspą u wybrzeży Queensland jest Moreton, gdzie przy zachodzie słońca można karmić dzikie delfiny i obserwować gigantyczne wieloryby, które co jakiś czas wyskakują z wody ukazując swoje potężne ciała.

I w drogę!

W Australii odległości nabierają zupełnie innego znaczenia. Tutaj dopiero docenia się nasze europejskie dystanse. Sam lot z Brisbane do Melbourne zajmuje około 3 h, a Perth na zachodnim wybrzeżu oddalona jest od wschodniego o około 4500 km. Większość turystów przylatujących do Australii wypożycza albo kupuje samochód, najczęściej kilkuosobowego vana, w którym można spać.

Australia nie należy do niskobudżetowych krajów na podróżowanie jednakże, korzystając z uroków kampingu i gotowaniu samemu można ograniczyć koszt do minimum. O kraju bumerangów, kangurów, ospałych misiów koala i nie tylko- można poczytać na moim internetowym blogu www.sypkarola.geoblog.pl. Serdecznie zapraszam!

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Karolina Sypniewska

Karolina Sypniewska

Nie może usiedzieć w jednym miejscu. Podróżowanie to jej żywioł. Stopem, na niskim budżecie, mieszkając u tubylców. Najbardziej w wojażach ceni sobie kontakt z lokalnymi mieszkańcami.
Podobne artykuły
Robert Bajan: chcemy się z dziećmi powłóczyć po świecie

Robert Bajan: chcemy się z dziećmi powłóczyć po świecie

O tym jak niebezpieczne jest wspominanie pierwszych podróży oraz wpadanie gdzieś tylko na chwilkę, a także dlaczego swoją włóczęgę zaczęli od Polski, rozmawiamy z Robertem Bajanem, który wraz żoną Agnieszką i dwójką pociech przestał ‘normalnie’ żyć. ...
Natalia Rożniewska: mam satysfakcję, że robię coś dla świata

Natalia Rożniewska: mam satysfakcję, że robię coś dla świata

Operacja Dzika Afryka to projekt Natalii - miłośniczki zwierząt zamieszkujących czarny ląd. To połączenie jej dwóch wielkich pasji: podróży i weterynarii. Niedługo Natalia wyrusza na wolontariat do RPA, gdzie będzie miała okazję pomagać nosorożcom, s...
Wolontariat i podróże. Gdzie szukać projektów?

Wolontariat i podróże. Gdzie szukać projektów?

Wolontariat zagraniczny pozwala połączyć pracę z podróżowaniem. Nic dziwnego, że staje się coraz popularniejszy wśród młodych ludzi. Podpowiadamy, gdzie szukać odpowiednich projektów. ...
Życie w Indiach z perspektywy czterech łap

Życie w Indiach z perspektywy czterech łap

Fascynacja - to właśnie ona wiedzie każdego głodnego wrażeń ku nowym odkryciom. Fascynacja wolnością, dzikimi zwierzętami i egzotyką zaprowadziła mnie mroźną zimą do słonecznych Indii. Co tam znalazłam?...

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele