10 kwietnia 2010

9 kolejnych osób, które zamieniły pracę na podróże

Adam Chałupski gdzieś na Borneo. (Fot. www.roborelanium.cyclingnomads.org)

Przedstawiamy kolejnych wariatów, którzy rzucili pracę i ruszyli przed siebie. Jedni na rowerach, inni stopem, autobusem i wszystkim, co się nawinie po drodze. Wywalajcie jęzory na ekran, bo pewnie też byście tak chcieli. Niektórzy pewnie to zrobią, a inni wykazują póki co, jak to pisze Ola z Miśkiem, syndrom dziewicy  – “chcieliby, ale się boją” i dlatego zapowiadają podobne rewolucje na bliżej nieokreśloną przyszłość…

Adam Chałupski: www.roborelanium.cyclingnomads.org

Adam jakiś czas temu wsiadł na rower i dojechał w ciągu kilku miesięcy do Indii, czego efektem była książka „Rowerem do Indii”. Niedługo jednak wytrzymał po powrocie. Już od blisko dwóch lat jest w drodze – a na rowerze dotarł do takich krajów jak Kazachstan, Tadżykistan, Afganistan, Birma. Na swoim blogu publikuje tylko zdjęcia, ale za to jakie…

Z ostatnich informacji jakie do nas dotarły wynika, że jakiś czas temu zatrzymał się w Japonii, gdzie oddał się pracy zarobkowej w biurze architektonicznym i przygotowuje się do kolejnej trasy ;)

Ola i Misiek: swiat-pod-stopami.eu/blog

Jak sami piszą o sobie na blogu: „Jesteśmy całkiem normalną parą. Mieszkamy w Warszawie, do niedawna pracowaliśmy w korporacjach, robiliśmy to co lubimy, ale… No właśnie „ale” – nie wyobrażaliśmy sobie by spędzić życie w pracy! Nawet tej bardzo lubianej. Dlatego zrezygnowaliśmy z tego by wyruszyć w podróż dookoła świata.”

Żeby było jasne, normalne pary, które mieszkają w Warszawie nadal pracują w korporacjach, biorą kredyty, kupują coraz to nowsze modele samochodów, a na wczasy wybierają oferty last minute all inclusive w nowoczesnych Holiday Beach Resort w Hurghadzie czy Sharm El Sheikh.

Normalne pary nie wyjeżdżają na minimum rok, w ciągu którego objeżdżają świat dookoła przez Rosję, Azję Południowo-Wschodnią, Australię i Amerykę Południową.

Ania i Robb Maciąg: www.ku-sloncu.org/jedwabnyszlak

Kolejna para z pozoru tylko „normalna”. Co prawda, jeszcze nie wyruszyli, ale lada dzień znajdą się w drodze jedwabnym szlakiem. Jak zwykle w ich przypadku  – rowerowo – o czym niedawno opowiadali w rozmowie dla Peron4. Przez ostatni czas mieszkali w Londynie, niedawno zwinęli stamtąd swoje manatki, podziękowali za pracę i już myślami są w drodze. W dodatku, podczas wyprawy mają w planach pomóc potrzebującym ludziom napotkanym na trasie, dla których przeznaczyli część swojego budżetu. Śledźcie ich poczynania, bo będzie u nich również trochę filmów z podróży.

Sylwester Czerwiński: kroplaswiata.bloog.pl

Kolejny maniak rowerów. Od mniej więcej połowy 2008 roku przejechał już 50 tys. km. Huh! Trzeba mieć mocne łydki. Obecnie przemieścił się z Australii do Nowej Zelandii. Dodam tylko, że jeśli szukacie ważnych informacji na temat danych krajów, to będzie ciężko. Sylwester na swoim blogu dla odmiany wrzuca swoje barwne spostrzeżenia w bardzo telegraficznym skrócie i skupia się głównie na lokalnym folklorze ;) Oto próbka:

„Adelaida nawet mi się podoba: miasto to taki mix angielsko-niemiecki. Odnoszę wrażenie, że większość Południowej Australii to prawie jak Niemcy. Trudno tu odróżnić kobietę od mężczyzny :) coś, jak u naszych zachodnich sąsiadów.”

„Z  ostatniej chwili

Kilka minut temu (czyli 13 listopada 2008r, około godziny jakiejś tam) do mojego pokoju wtargnęło dwóch transwestytów i jedna laska i chcieli mi zrobić „dobrze” (??!!)… Gdzie ja jestem ?”

Karolina Sypniewska: sypkarola.geoblog.pl

Karolina właściwie lądem dotarła z Polski do Australii (nie licząc przeprawy z Azji do Australii) w ciągu roku zahaczając po drodze o wszystko, co było w zasięgu ręki, rozpoczynając łapanie stopa w Polsce z tabliczką Kraków – Indie. Karolina właśnie ewakuowała się z kangurolandii do Nowej Gwinei, skąd będzie przebijać się w stronę Indonezji. Będąc w Australii Karolina była gościem telewizji lookr.tv, gdzie opowiadała o swojej wyprawie.

Darek Dąbrowski: www.klubpodroznikow.com/transasia

Motto wyprawy brzmi „Lądem na Papuę”, chociaż to jasne, że dostanie się tylko lądem na Nową Gwineę jest raczej niemożliwe. Założenie jest jednak takie, aby mieć jak najdłużej stopy postawione na lądzie.  Na drodze znalazły się m.in.: Ukraina, Rumunia, Bułgaria, Turcja, Syria, Liban, Jordania, Iran, Pakistan, Chiny, Mongolia, Wietnam, Kambodża, Laos, Tajlandia, Myanmar, Malezja, Singapur, Brunei, Indonezja, Timor Wschodni.

Makak w pełnej okazałości ;) (Fot. podrozemakaka.blox.pl)

Makak: podrozemakaka.blox.pl

Nie pytajcie kim jest i skąd się wziął Makak. W dodatku nie ma większego lansiarza nad Makaka – bo jak inaczej można nazwać kogoś, kto publikuje na blogu zdjęcia, na którym zawsze widać jego twarz? Przynajmniej nikt mu nie zarzuci, że ściemnia i w rzeczywistości  siedzi tylko przy kompie, jak to było z osławioną już na forum travelbitu wyprawą do Afganistanu kilkanaście miesięcy temu. Jedynie co mnie zastanawia, to czy Makaka można zaliczyć osób, które zamieniły pracę na podróże? Bo to, że jest wariatem to raczej nie podlega dyskusji.

Przeczytaj też: 9 osób, które zamieniły pracę na podróże

  • Spodobał Ci się wpis? Podziel się:
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Flaker
  • Google Bookmarks
  • RSS
Paweł Olszański

Paweł Olszański

Zagorzały zwolennik idei GapYear i zapalony backpacker. Nie ważne gdzie, najważniejsze jest być w drodze.
Podobne artykuły
10 powodów, dla których podróże są lepsze od seksu

10 powodów, dla których podróże są lepsze od seksu

Czy jest w życiu coś wspanialszego niż podróże? Pewnie jest, ale dziś sprawdzamy od czego podróże są wspanialsze. Okazało się, że bez większego wysiłku znalazły się powody, dla których mogą być lepsze od seksu. ...
7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

Znowu gdzieś jedziesz? Chce ci się? Ty to ciągle gdzieś wyjeżdżasz. Skąd bierzesz na to pieniądze? Nie boisz się? Też bym chciał, ale... Znacie to? No właśnie. Zawsze jest jakieś "ale", które nie pozwala wyjechać z domu. ...
Uzbekistan pełen rowerzystów

Uzbekistan pełen rowerzystów

Po miesiącach patrzenia tylko na siebie nawzajem zajechaliśmy do Uzbekistanu pełnego rowerzystów - pisze Robb Maciąg. I serdecznych... policjantów....
Gdy kasa się kończy… 13 sposobów na przetrwanie w drodze

Gdy kasa się kończy… 13 sposobów na przetrwanie w drodze

Do domu setki, jak nie tysiące kilometrów. Czujesz, że dopiero na dobre rozkręcasz się. Przed tobą kolejne miejsca do zobaczenia, a kasy w kieszeni coraz mniej. Jedyną opcją jest kombinowanie, jak zarobić lub oszczędzić kilka groszy. Oto kilka sposob...

Komentarze: 4 »

Dodaj komentarz


PARNTERZY:Szkoły na końcu świataWyprawy z ReporteremWydawnictwo KarakterDobre Ziele