Aktualności | Relacje | Zdjęcia z podróży | Książki | HydePark | Imprezy | Linki | Blogi | Forum | Maszynista ma głos | Patronaty

24 powody, dla których ludzie nie podróżują z dziećmi

Podróż z dzieckiem - Hanka i Thomas

Powszechnie przecież wiadomo, że podróżowanie z dzieckiem nie działa :) (Fot. Anna Alboth)

Można podróżować z dzieckiem, to już wiemy. Mnie zaczyna męczyć inne pytanie: jak można nie podróżować z dzieckiem?!

Mówię tu oczywiście o tych, którzy dzieci mają. Dlaczego więc nie wszystkie mamusie i tatusiowie na tym świecie pakują swoje skarby do samochodu i wyruszają na rodzinny podbój świata?

Któregoś słonecznego dnia, kiedy nasza Hania łapała na czworaka żabki nad mołdawskim Dniestrem, ja siedziałam i myślałam, co też takiego może ludzi powstrzymywać przed taką podróżą. Te wspólne miesiące w drodze to przecież najpiękniejszy i najbardziej intensywny okres naszego wspólnego życia! Może my rzeczywiście mamy kupę szczęścia?

Podróż z dzieckiem - Hania w kapieli

A czy Wasze rodziny akceptuja sposób na takie podróżowanie? (Fot. Thomas Alboth)

No to pomyślmy wszyscy razem, dlaczego większość rodzin nie udaje się w taką podroż – autem, z dzieckiem, na tak długo?

  1. po pierwsze: dlatego, że nie lubią podróżować (bo ponoć to się zdarza!)
  2. dlatego, że dwie osoby chcą wybrać się w inne miejsca (ona marzy o zwiedzaniu Paryża, on chciałby raczej odwiedzić pustynię…)
  3. dlatego, że dwie osoby chcą podróżować w zupełnie innym stylu (ona chciałaby lecieć samolotem, on od zawsze śni o opłynięciu świata żaglówką…)
  4. dlatego, że dwie osoby chcą podróżować w innej porze (w zimie, w lecie…)
  5. dlatego, że myślą, że podróżowanie plus dziecko nie działa, że się nie uda, że jest za trudno
  6. dlatego, że myślą, że nie powinno się podróżować z dzieckiem, że to dziecku nie służy
  7. dlatego, że myślą, że to głupi pomysł jechać w podróż samochodem (takim samochodem)
  8. dlatego, że samochodu nie mają (jest za drogi, nie da się go kupić)
  9. dlatego, że nie mogą (albo choć jedno nie może) zostawić swojej pracy na pół roku
  10. dlatego, że nie mogą zostawić swojego mieszkania/domu na pól roku
  11. dlatego, że nie mogą zostawić swojego życia na pól roku (kredyty, rodzice, terapia…)
  12. dlatego, że ich stan zdrowia nie pozwala na podróżowanie
  13. dlatego, że stan zdrowia ich dziecka nie pozwala na podróżowanie
  14. dlatego, że nie znają nikogo w krajach, do których się wybierają
  15. dlatego, że dla obojga (albo jednego z nich) bardzo liczą się „rzeczy“ (ubrania, kosmetyki… – ciężko prasować sukienki w aucie…)
  16. dlatego, że dla obojga (albo jednego z nich) bardzo liczy się standard jedzenia (czasem gdzieś w górach, wśród komarzysk, gotować na butli gazowej nie jest łatwo…)
  17. dlatego, że nie są przyzwyczajeni (albo zwyczajnie nie chcą) spędzać całego czasu razem (niektórzy mówią nam, że by siebie nie znieśli 24/7)
  18. dlatego, że nie stać ich na „podstawowe“ koszta takiego wyjazdu: ubezpieczenie, ewentualna naprawa samochodu, wizy…
  19. dlatego, że potrzebują (i nie mogą zdobyć) wizy do któregoś z krajów po drodze
  20. dlatego, że ich rodziny nie akceptują pomysłu na takie podróżowanie (a jest to dla nich ważne)
  21. dlatego, że któreś z nich ma kogoś, za kim tęsknił/a-by za bardzo (hmm… kochanka?)
  22. dlatego, że nie znają języków, którymi można się posługiwać w danych krajach
  23. dlatego, że myślą, że te kraje są zbyt niebezpieczne, żeby do nich jechać
  24. dlatego, że ich dziecko nie lubi podróżowania (Ale czy to tak rzeczywiście jest, że dziecko lubi podróże albo nie? Czy to nie zależy w dużej mierze od rodziców? Od tego czy dziecko spotykało ludzi, bywało w innych miejscach? Któż to wie…)
Anna i Thomas Alboth

Anna i Thomas Alboth

Polsko-niemiecka para dziennikarz-fotograf. Podróżują z Hanią, a zaraz też z Milą. Blog, czytany już w 136 krajach: The Family WithoutBorders.
Podobne artykuły
Kamperowanie dla początkujących

Kamperowanie dla początkujących

Podróżując po Stanach Zjednoczonych z przyczepą kempingową można odnieść wrażenie, że jest się za młodym na takie rozrywki. Zastanawiając się jak spędzić pół roku z dwójką małych dzieci uznaliśmy podróżowanie z własnym domem na holu za najlepszy spos...
7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

7 powodów, dla których ludzie nie podróżują

Znowu gdzieś jedziesz? Chce ci się? Ty to ciągle gdzieś wyjeżdżasz. Skąd bierzesz na to pieniądze? Nie boisz się? Też bym chciał, ale... Znacie to? No właśnie. Zawsze jest jakieś "ale", które nie pozwala wyjechać z domu. ...
Gdzie nocować z przyczepą? Darmowe noclegi w USA

Gdzie nocować z przyczepą? Darmowe noclegi w USA

Zwariowaliście? Przyczepą po Stanach? Zbankrutujecie na noclegach! Taniej wyjdzie spać w motelach! – straszył mieszkający w USA znajomy, gdy usłyszał nasz plan....
Jak zaplanować podróż z Polski do Iranu

Jak zaplanować podróż z Polski do Iranu

Najpierw była idea powrotu do Iranu i zobaczenia tych miejsc, do których nie dotarliśmy w 2012 roku, czyli głównie Kurdystanu. Wybór padł na Mercedesa W124. Kilka słów o przygotwaniach samochodowo-wizowych....

Komentarze: 4 »

  • 3 lutego 2012 o 1:44
    Yaris napisał/a:

    25. Bo jeszcze nie mają dzieci;-)

  • 23 czerwca 2012 o 8:57
    monsun napisał/a:

    26. Bo lubia podrozowanie ekstremalne, np. wpsinaczke na 8-tysieczniki. 

  • 22 stycznia 2013 o 21:48
    Sylwia napisał/a:

    nasz powod tylko bliskiego podrozowania z dziecmi (trojeczka): najstarszy syn od urodzenia nienawidzi jezdzic samochodem. doslownie, jako niemowlak darl sie po pieciu minutach jazdy. teraz ma 7 lat i jest troche lepiej, wiec niedlugo moze zaczniemy :)
    pozdrawiam i zycze wspanialych chwil razem.

  • 7 maja 2013 o 13:40
    Kaszuby napisał/a:

    Dzici niestety maja różne charaktery niektóre lubią podróżować inne strasznie nudzi podróż samochodem – charakter dziecka to podstawa.

Odpowiedz!


BLOGI

Niedzielny spacer po osiedlu Gundadalur
Mężczyzna w pomarańczowym kombinezonie wyszedł z psem na niedzielny spacer po stołecznym osiedlu Gundadalur. Poszli na stadion narodowy, którego murawę porasta żywa trawa.
Ostatni wpis z USA. Co się działo na Hawajach
W chwili, kiedy to pisze jestem już w Sydney w mieszkaniu studenckim. Zamykam kolejny etap podróży, w której jedną z niewielu pewnych rzeczy są kupione wcześniej bilety lotnicze.
Po długim locie lądujemy w Caracas
Piękny był widok lądowania na lotnisku Caracas. Od strony morza powoli skręcaliśmy w lewą stronę. Małe domki, sucha ziemia, kaktusy i kolor ziemi, troszkę czerwony...